Kraj

Ujawniamy, gdzie ukrywa się były prezes RARS! Zaskakujące zmiany w sprawie afery 'Red is Bad'

2024-08-23

Autor: Katarzyna

Prokuratura wkracza na ścieżkę najważniejszych uczestników skandalu związanego z Rządową Agencją Rezerw Strategicznych (RARS).

W atmosferze napięcia, w tym samym czasie, gdy zapadła decyzja o postawieniu zarzutów prezesowi RARS i twórcy marki "Red is Bad", jego współpracownica z biura zakupów, Justyna G., opuściła areszt. Michał K., były prezes agencji, mimo tego że ukrywa się przed organami ścigania, otrzymał publiczne wsparcie od byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który zadeklarował, że jest "pewien jego uczciwości".

— To dopiero początek serii zarzutów, które mogą objąć kolejnych członków obozu Zjednoczonej Prawicy — twierdzi jeden z polityków Koalicji Obywatelskiej.

Zarzuty wobec byłego prezesa RARS i Pawła Sz., który dostarczał agencji towary wart pół miliarda złotych, obejmują działalność w zorganizowanej grupie przestępczej oraz przekroczenie uprawnień. Obaj mężczyźni mogą zostać ukarani karą do 8 lat pozbawienia wolności.

Z informacji wynika, że Michał K. uciekł na Cypr, a Paweł Sz. planuje przeprowadzkę do Hiszpanii. Ich miejsc pobytu są obecnie znane tylko dzięki informacjom z podsłuchów.

Justyna G., po opuszczeniu aresztu, mogła zdecydować się na współpracę z wymiarem sprawiedliwości. Zatrzymana 4 lipca, ma za sobą zarzuty dotyczące nepotyzmu i nadużycia władzy, a jej wcześniejsze wypuszczenie rodzi pytania o dalszy rozwój sytuacji.

Michał K. był osobą zaufaną Morawieckiego, a jego sprawa jest źródłem politycznych napięć. W obliczu zarzutów, które na pewno nie umkną opinii publicznej, Morawiecki publicznie broni go, co może wskazywać na to, że sprawa ta ma głęboki wymiar polityczny.

CBA prowadzi szereg śledztw związanych z działalnością rządu PiS, w tym przestępczości związanej z funduszem sprawiedliwości oraz fuzją Orlenu z Lotosem. Politycy Koalicji Obywatelskiej są zdania, że to dopiero początek poważnych rozliczeń.

Kto będzie następny? Jakie kolejne rewelacje ujawnione przez prokuraturę mogą jeszcze wstrząsnąć polską sceną polityczną? Sprawa "Red is Bad" to nie tylko osobista tragedia dla zaangażowanych, ale pełna implikacji dla przyszłości rządu w Polsce.