Świat

Unia Europejska kapitulowała przed USA! Kluczowy projekt wycofany! [OPINIA]

2025-07-16

Autor: Tomasz

Bezprecedensowa decyzja Unii Europejskiej: podatek cyfrowy, który miał być kluczowym źródłem dochodów z amerykańskich gigantów technologicznych, znika z budżetowych propozycji na lata 2028–2034. Komisja Europejska postanowiła zrezygnować z tej inicjatywy, co wywołało falę krytyki i spekulacji na temat wpływów politycznych w tej sprawie.

W najnowszym dokumencie KE pojawiło się pięć nowych źródeł przychodów, ale jednocześnie rezygnacja z podatku cyfrowego, którego wprowadzenie planowano na poziomie 3%. W 2018 roku szacowano, że mógłby on przynieść Unii dochody rzędu 4,7 miliarda euro rocznie, ale zmiany w sytuacji makroekonomicznej i wynikach finansowych big techów zaowocowały nowymi prognozami, wskazującymi, że do 2026 roku wpływy mogą wzrosnąć do 20,6 miliarda euro.

Podczas gdy negocjacje dot. ceł z Donalda Trumpem się zaostrzały, szefowa Komisji Ursula von der Leyen ostrzegała przed możliwymi reperkusjami, ale teraz Unia wycofuje się z tego narzędzia. Czy oznacza to porażkę Europy w starciach z amerykańskim protekcjonizmem?

Chociaż negocjacje budżetowe będą trwać przez kolejne dwa lata i nie można całkowicie wykluczyć powrotu do tematu podatku cyfrowego, obecna sytuacja wskazuje, że Europa zdaje się klękać przed naciskiem amerykańskiego przywództwa.

Dlaczego UE rezygnuje z tak potężnego narzędzia? W obliczu nowo ogłoszonych ceł na unijne produkty przez Trumpa, Unia wydaje się stać w obliczu zdominowanej przez Amerykę taktyki. Zamiast zaostrzać kurs, Europa obecnie działa defensywnie.

Desperacki krok UE z pewnością nie umknie uwadze Trumpa, który może dostrzegać to jako słabość, zamiast gest dobrej woli. Przy tak klarownych dowodach na amerykańską przewagę w zakresie usług cyfrowych, Europa pozbywa się kluczowej karty przetargowej. Na rynku cyfrowym Stary Kontynent jest kluczowym miejscem dla amerykańskich gigantów, a rezygnacja z podatku cyfrowego może tylko umocnić ich dominację.

Kiedy coraz więcej firm technologicznych korzysta z europejskiej bazy użytkowników, inwestycja w dane staje się fundamentem ich operacji. Europa, pomimo posiadania marginesu w zakresie dostaw towarów, w cyfrze pozostaje w defensywie.

Nie tylko same cyfrowe usługi, ale także potężny rynek użytkowników sprawiają, że bezczynność UE może być tragiczna. Trudno uwierzyć, że takie zwycięstwo nadsiąpi przez uległość i rezygnację z najpotężniejszego narzędzia w rękach Unii i jednocześnie zapraszanie nowych wyzwań.

Bezsilność europejska i samodzielne osłabianie możliwości wpływu na międzynarodową politykę będzie ciążyło nad przyszłością relacji z USA. Unia wciąż liczy na łaskawość zza oceanu, ale historia pokazuje, że taka strategia ma niewiele szans na powodzenie w starciu z dominującym amerykańskim protekcjonizmem.