Finanse

Volkswagen w drastycznych cięciach! Prezes traci miliony, a praca dla tysięcy wisi na włosku!

2025-03-11

Autor: Magdalena

Volkswagen, jeden z największych producentów samochodów na świecie, wprowadza drastyczne zmiany, aby przetrwać na rynku. Koncern planuje zwolnienia, które w ciągu najbliższych lat mogą objąć ponad 35 tys. pracowników. Fala oszczędności obejmuje również niemieckie fabryki, które stoją na skraju zamknięcia. Co więcej, rozważane są likwidacje nawet trzech zakładów w Niemczech, co wywołuje obawy wśród pracowników.

W kontekście tak dużych cięć, podjęto również decyzję o redukcji wynagrodzeń w kadrze kierowniczej. Oliver Blume, prezes Grupy Volkswagen, zarobił w 2023 roku aż 9,7 miliona euro, z czego znaczna część to premie. Dla porównania, jego odpowiednik w Stellantis, Carlos Tavares, zarobił w tym samym czasie przeszło 36 milionów euro. To pokazuje, że chociaż wynagrodzenie Blume’a wydaje się imponujące, na tle całej branży wypada skromniej. Warto także zauważyć, że w branży motoryzacyjnej wielu prezesów nie boi się śmiałych zarobków - Luca de Meo z Renault zgarnął 5,3 mln euro, a Ola Kallenius z Mercedesa ponad 6 mln euro.

Oliver Blume oraz ośmiu członków zarządu Grupy Volkswagen postanowili jednak, że muszą iść śladami oszczędności. Ich wynagrodzenia ulegną redukcji o 11% w ciągu najbliższych dwóch lat. Dla Blume’a oznacza to spadek podstawowego wynagrodzenia o około 1 miliona euro, co może budzić pytania o przyszłość zarządzania w firmie. Zmiany te mają w założeniu wpłynąć na oszczędności i poprawić sytuację finansową koncernu, który od lat zmaga się z różnymi wyzwaniami, od zmieniających się regulacji środowiskowych po rosnącą konkurencję na rynku elektryków.

Te dramatyczne decyzje są nie tylko kwestią strategii ekonomicznej, ale również refleksją nad tym, jak szybko zmienia się przemysł motoryzacyjny. W czasach, gdy innowacje technologiczne i zrównoważony rozwój stają się kluczowe, Volkswagen zdaje się stawać przed jednymi z najtrudniejszych wyborów w swojej historii.