Kraj

Wiceminister o kontrowersyjnej postawie Zbigniewa Ziobry. "Czy morderca też ma się tak bawić?"

2025-02-06

Autor: Michał

Polska nadal odczuwa konsekwencje decyzji rządu Zjednoczonej Prawicy, które w przeszłości prowadziły do ogromnych strat finansowych – w szczytowym momencie dochodziło do ubytków nawet miliona euro dziennie. Tak drastyczne zmiany były wynikiem poważnych naruszeń zasad praworządności.

Wiceminister spraw zagranicznych, Andrzej Szejna, nie ukrywa swojego oburzenia wobec polityków PiS, którzy, jego zdaniem, próbują unikać wszelkiej odpowiedzialności za swoje działania. Wyraził swoje zdziwienie tym, jak Fundusz Sprawiedliwości, stworzony w celu wsparcia ofiar przestępstw, stał się prywatnym funduszem polityków rządzącej partii.

„Nie mamy żadnych wątpliwości, że odpowiedzialność za poniesione straty finansowe powinna spaść na decydentów poprzedniego rządu” – mówi Szejna. Mówi również o potrzebie pociągnięcia do odpowiedzialności Jarosława Kaczyńskiego, Zbigniewa Ziobry i Mateusza Morawieckiego.

Szejna wskazuje również, że ostatnia nadzieją PiS może być ewentualne zwycięstwo Nawrockiego w wyborach prezydenckich, co mogłoby prowadzić do masowych ułaskawień polityków związanych z obecną opozycją.

W kontekście zachowania Zbigniewa Ziobry, Szejna stwierdził: „Nie wyobrażam sobie, aby jakikolwiek obywatel, niezależnie od swojego statusu, mógł być traktowany inaczej przed wymiarem sprawiedliwości.”

Niepokojące jest również to, że proces pociągania byłych polityków do odpowiedzialności nie jest łatwy, zważywszy na dominację ich zwolenników w strukturach państwowych, w tym w urzędzie prezydenta. Andrzej Duda, będąc wciąż na stanowisku, może blokować ważne reformy i działania naprawcze.

Mimo świeżych doniesień o złożonym akcie oskarżenia związanym z Funduszem Sprawiedliwości, wiele osób obawia się, że proces ten może być sabotowany przez aktualnych rządzących.

Przypominamy, że rozliczenie się z przeszłością jest kluczowe dla przyszłości Polski. Aby ochronić naszą demokrację i praworządność, musimy domagać się pełnej odpowiedzialności od tych, którzy podejmowali decyzje prowadzące do obecnego kryzysu.