Widzew Łódź stawia na transferowy spektakl! Cena Pieńko powala!
2025-06-14
Autor: Marek
Letnie okno transferowe zdominowały spektakularne ruchy Widzewa Łódź! Mindaugas Nikolicius, dyrektor sportowy klubu, nie próżnuje, a jednym z jego głównych celów jest wzmocnienie skrzydeł drużyny. Pozycja ta wydaje się najbardziej potrzebująca zmian, a Widzew zdaje się pędzić ku nieznanym wyzwaniom.
Rozpoczęto od pozyskania utalentowanego Antoniego Klukowskiego, którego transfer kosztował zaledwie 0 zł. Choć 18-latek ma na koncie tylko 9 występów w Ekstraklasie, jego talent zapowiada się obiecująco. Kolejne transfery już od samego początku mają przynieść nową jakość. W klubie pojawił się Samuel Akere, który świetnie odnajduje się na prawej flance, oraz Mariusz Fornalczyk, grający na lewej stronie. Za obydwu zawodników Widzew zapłacił astronomiczne sumy – ponad 2 miliony euro!
Wkrótce do drużyny dołączy też Angel Baena, król asyst z I-ligowej Wisły Kraków. Jego transfer jest na wyciągnięcie ręki, a dziennikarze nie mają wątpliwości, że to dopiero początek personalnych rewolucji w drużynie.
Na tapecie są także nazwiska takich graczy jak Marcel Wędrychowski, Mateusz Szczepaniak czy Alexandru Baluta! Nowe nabytki oznaczają, że niektórzy obecni skrzydłowi będą musieli opuścić Łódź, a pierwszymi na linii ognia są Jakub Łukowski i Sypek.
Intrygujące wieści płyną również z Zagłębia Lubin, gdzie Tomasz Pieńko prezentuje świetną formę. 21-latek, mogący grać na obu skrzydłach oraz ofensywnym pomocniku, zadebiutował w Ekstraklasie w 2021 roku. Jego transfer także wzbudza spore zainteresowanie, a kluby z zachodniej Europy chętnie spoglądają w jego stronę.
Jednak Zagłębie nie zamierza łatwo oddać swojego utalentowanego zawodnika. Funkcjonariusze klubu jasno powiedzieli, że by zrealizować transfer, Widzew będzie musiał zapłacić horrendalną kwotę, być może bijąc przy tym dotychczasowy rekord transferowy w Polsce.
I to nie koniec rozrywek! Przed Nikoliciusem wciąż wiele wydatków – w planach są m.in. bramkarz Maciej Kikolski, kolejni obrońcy i pomocnicy, a nawet napastnik. Nie możemy zapominać także o Oskarze Repce i możliwym powrocie Mariusza Stępińskiego, którego negocjacje z Omonią Nikozja wciąż są w toku.
Widzew szykuje się do wielkiego transferowego szaleństwa, a kibice mogą tylko czekać na efekty.