Wizyta Zełenskiego w Białym Domu przerodziła się w skandal! Oto, co się wydarzyło
2025-02-28
Autor: Andrzej
Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy, przybył w piątek do Białego Domu w celu rozmów z Donaldem Trumpem, które miały dotyczyć partnerstwa w wydobywaniu zasobów naturalnych Ukrainy. Przywódcy zostali powitani przed Białym Domem w asyście honorowej. Jednak to, co miało być konstruktywnym spotkaniem, szybko stało się awanturą.
Zaczęło się od stwierdzenia Zełenskiego, który zaapelował do Trumpa o nieufność wobec Władimira Putina, przypominając, że ten 25 razy łamał wcześniejsze porozumienia. Trump w odpowiedzi zaprzeczył, że miało to miejsce za jego kadencji, co wprawiło Zełenskiego w oburzenie.
„Nie mów nam, co mamy czuć. My próbujemy rozwiązać problem. Nie masz dobrej pozycji” – powiedział Trump, wskazując na brak kompetencji Zełenskiego w negocjacjach. Następnie doszło do ostrej wymiany zdań, kiedy Trump stwierdził, że bez amerykańskiego wsparcia Ukraina zakończyłaby wojnę w dwa tygodnie, na co Zełenski odparł, że według Putina byłoby to możliwe w zaledwie trzy dni.
Kiedy dyskusja stała się coraz bardziej napięta, wiceprezydent USA, J.D. Vance, zadał Zełenskiemu niemałe wyzwanie, mówiąc, że powinien być wdzięczny za amerykańską pomoc. Zełenski z kolei wyraził niezadowolenie, że od 2014 roku nikt nie powstrzymał Putina przed atakiem na Ukrainę, co tylko podgrzało atmosferę w Białym Domu.
Według nieoficjalnych informacji, po tej burzliwej wymianie zdań, sekretarz stanu Marco Rubio i doradca Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego Mike Waltz ogłosili, że prezydent Zełenski musi opuścić Biały Dom, co było obraźliwe i zaskakujące dla ukraińskiego lidera.
Trump skomentował później na mediacjach społecznościowych, że „Zełenski może wrócić, gdy będzie gotowy na pokój”, co tylko potwierdzało napiętą atmosferę pomiędzy obiema stronami. W odpowiedzi, Zełenski podziękował Ameryce i podkreślił, że Ukraina dąży do sprawiedliwego i trwałego pokoju.
Reakcje na zajścia w Białym Domu były natychmiastowe. Liderzy z całego świata, w tym Donald Tusk oraz prezydent Czech Petr Pavel, wyrazili solidarność z Ukrainą. „Jesteśmy z Ukrainą bardziej niż kiedykolwiek” – podkreślił Pavel.
W obliczu tych dramatycznych wydarzeń, oczy świata zwróciły się ku Ukrainie i jej zmaganiom, które nieprzerwanie trwają na tle agresji ze strony Rosji. Czy nadchodzące dni przyniosą zmiany w podejściu USA do wsparcia Ukrainy? Czas pokaże.