Wójt oskarżona o niewłaściwe zachowanie: "Totalnie mnie zawodzisz, ty suko"
2025-03-06
Autor: Jan
Kiedy usłyszałam dźwięk powiadomień z aplikacji, od razu poczułam mdłości. Czułam się zastraszona — tak Magdalena Starościak-Rychlik, była kierowniczka Gminnego Centrum Kultury i Sportu w Bobrownikach, komentuje personalne wiadomości, które otrzymywała od wójt Małgorzaty Bednarek.
Bobrowniki, mała wieś w powiecie będzińskim, przyciąga mieszkańców okolicznych miast, którzy inwestują w nowe mieszkania. Wójt Małgorzata Bednarek, która od dwu kadencji zarządza gminą jako bezpartyjna, postanowiła w sposób niecodzienny skontaktować się z byłą pracownicą centrum.
Starościak-Rychlik, która przez trzy lata kierowała centrum po wygraniu konkursu na to stanowisko, przyznaje, że jej czas tam był trudny. - Wytrzymałam tyle, ponieważ czułam się odpowiedzialna za swój zespół. Dziś żałuję, że nie podjęłam decyzji o odejściu wcześniej — dodaje.
Konflikty personalne między pracownikami a wójt mogą rodzić poważne konsekwencje dla lokalnej społeczności. W tej sytuacji mieszkańcy Bobrownik są zaniepokojeni, a niektórzy z nich zastanawiają się nad przyszłością gminy pod rządami Bednarek. Sytuacja ta każe postawić pytania: czy należy zmienić kierownictwo w gminie, by zapewnić lepsze zarządzanie? To rozwiązuje się na linii władza a lokalne interesy. W obliczu tego incydentu, społeczeństwo może czekać na większe działania ze strony zarządu gminy.