Wołodymyr Zełenski zyskał nową perspektywę: czy zaakceptuje brutalny plan Władimira Putina?
2024-10-11
Autor: Katarzyna
Kijów stanowczo zaprzeczył sensacyjnym doniesieniom jednego z włoskich dzienników, które sugerowały, że prezydent Zełenski mógłby zaakceptować niekorzystny plan pokojowy. Jego doradca, Mychajło Podolak, zadeklarował na platformie X, iż nie istnieje żadna koncepcja, która mogłaby prowadzić do kompromisu, dopóki Rosja nie poniesie klęski.
W połowie października Zełenski udał się w podróż do europejskich stolic. Spotkał się z przywódcami takich krajów jak Francja, Włochy czy Wielka Brytania, a także z sekretarzem generalnym NATO w Londynie oraz kanclerzem Niemiec w Berlinie. Prezydent Ukrainy, jak donosi prasa, przywiózł ze sobą tajny plan pokojowy, który ma być poddany dyskusji z zachodnimi liderami.
Ukraina deklaruje gotowość do ustępstw: "Zakończymy wojnę najpóźniej do 2025 roku" - zapewnia Zełenski, aczkolwiek istnieją obawy, że jego propozycje mogą być nieadekwatne w obliczu nadal rosnącej presji ze strony Rosji. Obrońcy Kijowa skarżą się na niedobór broni i żołnierzy, co rodzi pytania o możliwości ukraińskiej armii w kontekście dalszych działań ofensywnych.
Według raportów, całkowite zwycięstwo Ukrainy nad Rosją mogłoby kosztować setki miliardów dolarów, czego ani Stany Zjednoczone, ani Europa nie są w stanie sfinansować. Podobno amerykańscy urzędnicy przyznają, że nie ma realnej drogi do przywrócenia granic sprzed 2014 roku, co rodzi wątpliwości co do przyszłości konfliktu.
Czy plan Zełenskiego na zakończenie wojny to tak naprawdę plan przegranej? Ponad jedna trzecia Ukraińców jest gotowa rozważyć oddanie części terytoriów w zamian za pokój, co ujawnia sondaż Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii. Mimo to, większość obywateli podkreśla, że bezpieczeństwo jest dla nich ważniejsze niż odzyskanie wszystkie ziemie.
W obliczu powyższych napięć, wojskowi eksperci, w tym Nico Lange, zwracają uwagę, że ustępstwa wobec Rosji mogą nie przynieść pożądanych rezultatów. W rzeczywistości zniesienie terytoriów bez mocnych gwarancji bezpieczeństwa może jedynie utwierdzić Putina w przekonaniu, że kontrola nad Ukrainą jest w jego zasięgu.
Jak twierdzi Siergiej Sumlenny, dyrektor Europejskiego Centrum Inicjatyw Odpornościowych, Rosja ma jasno określony cel w zniszczeniu Ukrainy jako suwerennego państwa. — Aby prawdziwie zamrozić konflikt, Ukraina musi zbudować silny potencjał militarny jako środek odstraszający — podkreśla Sumlenny.
Tymczasem kontrowersje oraz różnice zdań dotyczące metod zakończenia konfliktu tylko zaostrzają atmosferę w regionie. Jakie będą dalsze rozwój wydarzeń? Z pewnością kolejne miesiące przyniosą więcej odpowiedzi na te palące pytania.