Wybory USA: Powrót znanej rodziny do polityki?
2024-08-19
Autor: Michał
W historii amerykańskiego życia politycznego widzimy, jak niezależni kandydaci mogą mieć ogromny wpływ na wyniki wyborów. Na przykład w 1992 roku Ross Perot, niezależny kandydat, zdobył 19 proc. głosów, co mogło przyczynić się do zwycięstwa Billa Clintona nad George'em H. W. Bushem.
Obecnie uwagę zwraca Robert F. Kennedy Jr., który na początku swojej kampanii starał się o nominację Demokratów, ale ostatecznie postanowił kandydować jako niezależny. Kennedy, syn Roberta F. Kennedy'ego i bratanka legendarnego prezydenta Johna F. Kennedy'ego, jest postacią kontrowersyjną, znaną z krytyki szczepionek, w tym szczepionek na COVID-19. Jego poparcie na początku kampanii wynosiło około 10-15 proc. Jednak po rezygnacji Joe Bidena i objęciu przez Kamalę Harris nominacji, poparcie dla Kennedy'ego spadło do 5-7 proc.
W wyścigu o Biały Dom biorą także udział takie osoby jak Jill Stein, Cornell West oraz Chase Oliver. Choć ich szanse na znaczące poparcie są niewielkie, mogą odebrać ważne głosy głównym kandydatom, co w szczególności jest istotne w stanach tzw. swingujących, które często decydują o ostatecznym wyniku wyborów.
W 2000 roku historia powtórzyła się, gdy Ralph Nader, kandydat Partii Zielonych, odebrał głosy Alowi Gore'owi na Florydzie, co przyczyniło się do zwycięstwa George'a W. Busha. Jeśli podobny scenariusz miałyby wystąpić w tegorocznych wyborach, zarówno Kamala Harris, jak i Donald Trump mogą wygrać niewielką różnicą głosów. Kluczowe będą wyniki w stanach swingujących jak Pensylwania, Michigan, Wisconsin, Arizona, Nevada i Karolina Północna.
Robert F. Kennedy Jr. to nie tylko kontrowersyjny kandydat, ale również osoba z bogatą historią rodzinną. Jego wujek, John F. Kennedy, był 35. prezydentem USA i zginął w zamachu w Dallas w 1963 roku. Czy jego dziedzictwo wpłynie na wyniki wyborów? W miarę zbliżania się 2024 roku, wszyscy z niecierpliwością czekają na rozwój wydarzeń.