Z dużej chmury mały deszcz, eksperci komentują wystąpienie Tuska
2025-02-10
Autor: Magdalena
Podczas ostatniej konferencji premier Donald Tusk przedstawił szereg propozycji dotyczących wsparcia inwestycji w Polsce, jednak wielu ekspertów nie jest przekonanych, że przyniosą one realny przełom. Tusk zwrócił uwagę na znaczenie dużych wzrostów inwestycji w nadchodzących latach, jednak krytycy zauważają, że prognozy rządowe wciąż mieszczą się w pesymistycznym zakresie.
Z danych przedstawionych przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że inwestycje w Polsce w 2025 roku mają wynieść między 650 a 700 miliardów złotych. Ustalono, że optymistyczny scenariusz zakłada wzrost w porównaniu do roku 2024, w którym inwestycje wyniosą około 621 miliardów złotych, co oznacza zaledwie nieznaczny wzrost.
Ekspert Grant Thornton skrytykował Tuska za to, że dopiero po roku urzędowania zdecydował się na spotkanie z przedstawicielami biznesu. „Są to działania potrzebne, ale niezwykle słabe w kontekście ogólnokrajowych potrzeb. Bez jasnych propozycji deregulacyjnych trudno oczekiwać przełomu w inwestycjach” – powiedział.
Andrzej Domański, były minister finansów, również zwrócił uwagę na to, że przedstawione przez rząd działania mogą być słuszne, ale brak im konkretności. „Nie widzę, w jaki sposób te działania miałyby przynieść obiecywany przełom” – zauważył Domański.
Tymczasem w Polsce od lat obserwuje się niską stopę inwestycji, jedna z najniższych w Unii Europejskiej. W 2024 roku szacuje się, że stopa inwestycji wyniesie 17,4 proc., czyli nieco mniej niż rok wcześniej. Eksperci wskazują, że jeśli rząd rzeczywiście planuje przyspieszenie inwestycji, konieczne są znaczące zmiany w polityce gospodarczej i podatkowej.
Marcin Mrowiec z Grant Thornton zauważył, że rząd szczególnie powinien skupić się na czterech kluczowych obszarach: strategii energetycznej, strategii inwestycyjnej, systemie podatkowym oraz strategii demograficznej. Na przykład, brak aktualizacji strategii energetycznej sprawia, że polska gospodarka nie może się dynamicznie rozwijać w dobie rosnących cen energii.
Ekdonomici z ING Banku Śląskiego znaleźli jednak jasne strony w wystąpieniu Tuska, argumentując, że jest to krok w stronę większej współpracy z sektorem prywatnym i zmiany paradygmatu z kontrolującego podejścia na bardziej wspierające inwestycje. Wskazują na potrzebę innowacji oraz wyzwań związanych z tanim kapitałem.
Jednak podnoszone kwestie strategii demograficznej, jak program 800 plus, oraz jego nieefektywność w zwiększaniu dzietności, budzą coraz więcej kontrowersji. Niezbędne są również osoby odpowiedzialne za wdrażanie reform, aby zapobiec dalszemu stagnowaniu polskiej gospodarki. Jakie konkretnymi krokami rząd zamierza podjąć w najbliższym czasie, pozostaje na razie niewiadomą.