Świat

"Zalew Ukrainy!" - Anna Bryłka ostrzega przed nową umową handlową z UE

2025-10-10

Autor: Andrzej

Nowe wyzwania dla polskiego rolnictwa

Komitet Stałych Przedstawicieli UE (COREPER) zawarł kontrowersyjne porozumienie dotyczące nowej umowy handlowej z Ukrainą, które według wielu ekspertów może jeszcze bardziej obciążyć polski sektor rolny.

Anna Bryłka: "To zwiększy import artykułów rolnych"

W rozmowie z Marcinem Fijołkiem, eurodeputowana z ramienia Konfederacji, Anna Bryłka wyraziła swoje zaniepokojenie, zaznaczając, że umowa zwiększy kontyngenty importowe towarów rolnych z Ukrainy. – Rząd Polski wydaje się nie panować nad sytuacją, ponieważ całe głosowanie odbyło się pod ich biernym przyzwoleniem – podkreśliła.

Konsekwencje dla Polski

Bryłka zwróciła uwagę, że skala importu będzie niższa niż w przypadku dotychczasowych mechanizmów, ale wciąż wyższa niż przed wojną. Przykładowo, kontyngent na cukier wzrósł z 20 tys. ton do 100 tys. ton! – Gdzie te towary trafiają? W dużej mierze zostają w Polsce, co nie jest dobrą wiadomością dla naszych rolników – dodała.

Krytyka umowy z Ukrainą

Polityczka wskazała również na krytykę umowy ze strony krajów takich jak Słowacja, które również obawiają się negatywnego wpływu na swoje rolnictwo. Jej zdaniem, polski rząd powinien bardziej zająć się sytuacją w sektorze rolnym.

Czy Ukraina dostosuje się do norm UE?

Według Komisji Europejskiej kluczowym punktem umowy jest plan podwyższenia standardów produkcji rolnej w Ukrainie do 2028 roku. Bryłka jednak ocenia, że to myślenie życzeniowe. – Na razie Ukraina powinna najpierw dostosować się do norm unijnych, zanim europejski rynek zostanie otwarty – powiedziała.

"To będzie zalew ukraińskich towarów"

Bryłka zwróciła uwagę, że Ukraina już ogłosiła umowę jako swój "wielki sukces negocjacyjny", co jej zdaniem może prowadzić do sytuacji, gdzie na polski rynek znowu napłyną ukraińskie towary, jak miało to miejsce w 2023 roku. Wtedy miały miejsce masowe protesty rolników przeciwko importowi zbóż.

Co dalej z embargiem?

Polska wciąż utrzymuje embargo na zboże z Ukrainy, jednak Bryłka zaznaczyła ze smutkiem, że Ukraina nie dostarcza tylko zbóż, a więc zagrożenie dla polskiego rynku rolnego wciąż istnieje.