Finanse

Zamożniejsi, ale jak biedacy? Zaskakujące wydatki Polaków na żywność

2025-05-17

Autor: Jan

Wzrost wydatków Polaków na żywność i napoje

Od 2010 roku Polacy realnie zwiększyli swoje wydatki konsumpcyjne o zaskakujące 60 procent. To oznacza, że kupiliśmy znacznie więcej dóbr i usług. Choć nasze realne dochody również wzrosły, wydatki na żywność i napoje bezalkoholowe w 2024 roku pozostają na niezmienionym poziomie w porównaniu z początkowymi latami tego okresu.

Prawo Engla nie działa?

Zwykle wydatki na żywność rosną wolniej niż dochody, co powinno prowadzić do spadku ich udziału w ogólnych wydatkach. Jednak w Polsce sytuacja jest odwrotna. W porównaniu do zamożniejszych krajów w Europie, Polacy wydają więcej na żywność w stosunku do swoich dochodów, co budzi pytania o prawidłowości ekonomiczne.

Przykłady z innych krajów

Weźmy przykładowo Szwajcarię, gdzie wydatki na żywność stanowią tylko 10 procent koszyka konsumpcyjnego. Dla kontrastu w Polsce ten wskaźnik wynosi 19 procent. Zaskakujące jest, że według danych Eurostatu, Polacy trzymają się tej samej struktury wydatków na żywność, mimo wzrostu dochodów.

Kluczowe pytania dotyczące wydatków

Czemu udział wydatków na żywność nie maleje? W oszacowanej strukturze wydatków na życie Polacy w ostatnich latach coraz mniej wydają na inne dobra, a więcej na jedzenie, co stoi w opozycji do ogólnych trendów. Czyżby wzrost cen żywności miał na to wpływ? Tak, wydatki na żywność wzrosły o 68 procent, podczas gdy całkowite wydatki tylko o 51 procent.

Ekonomiczne konteksty zmian

Jak zauważa dr Jakub Olipra z Credit Agricole, Polska nie jest jedynym krajem, w którym prawo Engla przestało działać. Wzrastająca zamożność nie przekłada się w wystarczający sposób na spadek wydatków na żywność, co można tłumaczyć szybkim przyjmowaniem zachodnich wzorców konsumpcji.

Co z gastronomią?

Zazwyczaj wyższy dochód powinien sprzyjać większym wydatkom na gastronomię. Choć udział tych wydatków w strukturze konsumpcji rośnie, to nie dzieje się to w Polsce z wystarczającą dynamiką. Koszty usług gastronomicznych rosną szybciej niż wydatki na żywność, pozostawiając Polaków z ograniczonymi możliwościami wyboru.

Różnice w wydatkach a realne sytuacje

Dodatkowo, różnice między wskaźnikami CPI a HICP wskazują, że udział wydatków na żywność i napoje w CPI jest znacznie wyższy. Oznacza to, że zamożne gospodarstwa domowe mogą być niedoreprezentowane w badaniach, co wpływa na pełny obraz sytuacji.

Podsumowanie: Ekonomia na zakręcie

Zarówno wzrost wydatków na żywność, jak i malejąca relatywna rola tego wydatku w ogólnych kosztach życia mogą wskazywać na szersze zmiany w polskiej gospodarce. Ostatecznie Polska znajduje się w punkcie granicznym między zamożnym i ubogim społeczeństwem, a obserwowane obecnie tendencje mogą być tylko początkiem znacznych zmian.