Zaskakująca porażka Barcelony w "El Clasico": Eksperci o głównych przyczynach
2025-10-26
Autor: Agnieszka
W niedzielne popołudnie FC Barcelona doznała nieoczekiwanej porażki w pierwszym "El Clasico" tego sezonu, przegrywając z Realem Madryt 2:1. Mimo świetnego występu piłkarzy "Królewskich", kontrowersyjne decyzje sędziów tylko podkreśliły napięcie tego meczu.
Spotkanie przyciągnęło uwagę kibiców z całego świata, a już w 12. minucie Kylian Mbappe strzelił gola, który jednak został anulowany. Francuz szybko jednak zrehabilitował się, zdobywając bramkę 10 minut później.
Dumę Katalonii ratował Fermin Lopez, który pomógł wyjść z opresji, jednak przed przerwą Jude Bellingham znów dał prowadzenie Realowi, a jego kolejna akcja, niestety, zakończyła się spalonym.
W finałowych minutach Barcelona gorączkowo poszukiwała wyrównania, ale kontrowersje sędziowskie, które miały miejsce podczas meczu, nie zmieniły rezultatu. Po końcowym gwizdku eksperci od razu zaczęli analizować grę podopiecznych Hansiego Flicka.
Co poszło nie tak?
Hector Coca z "Mundo Deportivo" stwierdził, że Barcelona nie wykazała się mądrością w kluczowych momentach. Ekspert podkreślił, że zespół nie miał tej samej odwagi i pewności siebie, która charakteryzowała jego wcześniejsze występy, zwłaszcza w meczu, w którym rozgromili Real 4:0 rok temu.
Brak Roberta Lewandowskiego oraz Raphinhi miał znaczący wpływ na grę drużyny. Mimo kilku szans na wywalczenie remisu, Barcelona nie była w stanie przeciwstawić się dominacji rywali. Real Madryt świetnie kontrolował tempo meczu i utrzymywał zespół Flicka w defensywie.
Carlos Carpio z "MARCA" również zauważył, że Barcelona była w defensywie znacznie słabsza i jedynie dobra postawa niektórych piłkarzy, jak Wojciech Szczęsny, uchroniła zespół przed wyższą porażką. W jego opinii to Real Madryt dyktował warunki gry, a wynik nie był zaskoczeniem.
Bez wątpienia, "Duma Katalonii" musi przeanalizować swoją grę i wyciągnąć nauczkę z tej porażki, aby wrócić na właściwe tory w kolejnych spotkaniach.