Nauka

Zaskakujące odkrycie najbliższej potencjalnej egzoplanety krążącej wokół białego karła

2024-10-01

Autor: Michał

Co stanie się z Ziemią, gdy Słońce w końcu umrze? To pytanie dręczy naukowców, którzy starają się zrozumieć, jak nasze planetarne sąsiedztwo w Układzie Słonecznym przetrwa tę katastrofalną transformację. Ostatnie badania nad egzoplanetami krążącymi wokół białych karłów mogą dostarczyć niezbędnych wskazówek, a najnowsze odkrycie związane z pobliskim białym karłem WD 0310-688 tylko pobudza wyobraźnię.

W miarę jak Słońce będzie zużywać swój wodór w jądrze, z czasem stanie się czerwonym olbrzymem, zrzucając swoje zewnętrzne warstwy i pozostawiając po sobie białego karła. Naukowcy próbują przewidzieć, jak planety naszego Układu Słonecznego przetrwają ten proces, zwłaszcza że uważają, iż Merkury i Wenus zostaną pochłonięte.

Badania planet krążących wokół białych karłów są kluczem do zrozumienia zmian, które mogą zaszły w wyniku ewolucji ich gwiazd macierzystych. Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba (JWST) znacznie ułatwił te badania dzięki zaawansowanym instrumentom podczerwonym, które pozwalały dotychczas na wykrywanie egzoplanet w trudnych warunkach.

Jednym z wiodących projektów jest przegląd MIRI Exoplanets Orbiting White dwarfs (MEOW), który bada egzoplanety wokół białych karłów. Zespół kierowany przez Mary Anne Limbach z Uniwersytetu Michigan zgłosił ekscytujące wczesne wyniki, ujawniając nadmiar promieniowania podczerwonego wokół białego karła WD 0310-688, co może sugerować obecność zimnej planety o masie trzykrotności Jowisza.

To odkrycie jest o tyle wyjątkowe, że białe karły tej klasy nie miały dotąd potwierdzonych egzoplanet w tzw. „strefie śmierci”, czyli odległościach, które są potencjalnie zbyt bliskie, by planety mogły przetrwać ewolucję swojej gwiazdy. WD 0310-688 znajduje się zaledwie 34 lata świetlne od Ziemi, co czyni go najbliższym białym karłem z odkrytą potencjalną planetą.

Jednak naukowcy podkreślają, że nie możemy być pewni, że nadmiar podczerwieni pochodzi od planety; może to być także pozostały chłodny dysk szczątków. Jeśli okaże się, że to drugi przypadek, byłby to jeden z najzimniejszych dysków odkrytych wokół białego karła.

Choć końcowe wnioski pozostają do wyjaśnienia, konieczne są dalsze badania spektroskopowe, które mogą dostarczyć dodatkowych informacji na temat tej intrygującej kandydatki na planetę. Wierzymy, że przyszłe badania przyniosą nam nowe odkrycia i odpowiedzi na nurtujące pytania dotyczące ewolucji planetarnej.

Zachęcamy do śledzenia dalszych badań oraz postępów projektu MEOW, ponieważ mogą wnieść nową jakość do naszej wiedzy na temat życia w układach planetarnych w przyszłości!