Zaskakujące odkrycie Polki w londyńskim Lidlu! Co takiego znalazła?
2024-10-03
Autor: Michał
Ostatnio londyński Lidl przyciągnął uwagę Polki, kiedy natknęła się na dość kontrowersyjny asortyment. Na półkach sklepu znalazła m.in. hiszpańskie wino owocowe w kartonach, a także saszetki zawierające wysokoprocentowy alkohol, które do złudzenia przypominały dziecięce musy owocowe. To odkrycie wywołało burzę emocji w Polsce, gdzie temat ten stał się przedmiotem gorącej debaty.
W Polsce rodzice oraz politycy jednogłośnie wyrazili swoje zaniepokojenie. Donald Tusk oraz Mateusz Morawiecki wyrazili swoje obawy o bezpieczeństwo młodzieży i kwestie promowania alkoholu w formie, która może być myląca dla dzieci.
Minister rolnictwa Czesław Siekierski zapowiedział działania w odpowiedzi na te kontrowersje. Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych wprowadziła zapisy, które mają na celu surową kontrolę etykietowania takich produktów. „Wygląd produktów alkoholowych nie może nawiązywać do innych, zwłaszcza produktów skierowanych do dzieci” — podkreślił minister, dodając, że nowe przepisy mają na celu zwiększenie czytelności etykiet.
Co więcej, na londyńskiej półce z alkoholami powiało niespodzianką także pod względem cenowym. Polka zauważyła, że koszt kolorowych alkoholi wynosił aż 4 zł, co w porównaniu do polskich cen, które sięgają nawet 9,99 zł, było dużą różnicą.
„Dla Brytyjczyków to prawie symboliczny wydatek” — zauważyła nasza informantka. Tymczasem w Polsce dyskutuje się o wprowadzeniu zmian w regulacjach dotyczących alkoholu, które miałyby na celu ochronę młodszej części społeczeństwa.
Jak się okazuje, nie tylko ceny i kontrowersyjny asortyment budzą emocje. Ciekawe jest również to, że w Wielkiej Brytanii takie produkty wydają się być znacznie popularniejsze, co rodzi pytania o różnice kulturowe w podejściu do alkoholu. Czy Polacy mogą usługami brytyjskich sieci dyskontowych nauczyć się, jak postrzegać ten temat bardziej otwarcie? Pozostaje nam śledzić te zmiany!