Świat

Zaskakujące wieści z Pokrowska: 170 tysięcy rosyjskich żołnierzy w gotowości!

2025-10-31

Autor: Michał

Zełenski o sytuacji w Pokrowsku

Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy, szczerze komentuje krytyczną sytuację w Pokrowsku, gdzie obecność rosyjskich żołnierzy budzi wielkie zaniepokojenie. W trakcie piątkowej konferencji z dziennikarzami podkreślił, że miasto nie jest okrążone przez wroga, a na terenie Pokrowska znajduje się jedynie około 200 rosyjskich żołnierzy.

Podmiejskie walki stają się coraz intensywniejsze

Sytuacja wokół Pokrowska jest jednak znacznie bardziej skomplikowana. Zełenski ujawnił, że na kierunku pokrowskim skoncentrowano około 170 tysięcy rosyjskich żołnierzy, co stanowi ogromne zagrożenie. "To liczba, która nie może zostać zignorowana," powiedział Zełenski, dodając, iż informacje z porannej rozmowy z dowództwem armii ukraińskiej wskazują, że jednostki broniące miasto nie są otoczone.

Izolacja przeciwnika wymaga odwagi i determinacji

Wasyl Maluk, szef SBU, przypomniał, że rosyjskie siły już ponad rok temu zapowiadały szybkie zdobycie Pokrowska, jednak od tego czasu zdołali przesunąć się jedynie o 7 km kosztem dziesiątek tysięcy ofiar. "Sytuacja jest dynamiczna, ale nasze siły są gotowe do działania i każdego dnia powstrzymują wroga,” zapewnił.

Pokrowsk jako strefa walki

Obecnie niemal całe Pokrowsk jest w tzw. szarej strefie, gdzie toczą się walki o kontrolę nad miastem. Rosyjskie siły prowadzą szereg ofensyw na północ od miast, dążąc do okrążenia ukraińskich jednostek.

Putin wzywa dziennikarzy na niemożliwe: szansa na manipulację?

W międzyczasie, Władimir Putin zaprasza zagranicznych dziennikarzy, w tym Ukraińców, do odwiedzenia Pokrowska, twierdząc, że miasto jest okrążone przez rosyjskie wojska. Proponuje, aby podczas wizyt dziennikarze byli wpuszczani przez "specjalne korytarze". Rzecznik ukraińskiego MSZ, Heorhij Tychyj, ostrzega przed ewentualnymi pułapkami, przypominając o przeszłych próbach dezinformacji.

Uwaga na pułapki Putina!

Tychyj apeluje, aby nie ufać politycznym gromadzeniom i przypomina o tragicznym zdarzeniu z 2014 roku w Iłowajsku, kiedy ukraińskie oddziały padły ofiarą rosyjskiej agresji. "Putin nigdy nie dotrzyma żadnych obietnic. Nie pozwólcie mu na manipulację sytuacją i usprawiedliwianie swoich działań!" - podkreśla Tychyj.

Sytuacja w Pokrowsku pozostaje niezwykle napięta, a dalsze dni mogą przynieść nieprzewidywalne zmiany w regionie.