Zbigniew Boniek: Cezary Kulesza ma przed sobą trudne wyzwania po przewrocie w PZPN
2025-07-02
Autor: Agnieszka
Cezary Kulesza wybrany na prezydenta PZPN, ale zaskoczenie wśród viceprezesów
Cezary Kulesza został jednogłośnie, lecz nie bez kontrowersji, wybrany na kolejną kadencję w Polskim Związku Piłki Nożnej. Otrzymał 98 głosów na 116 możliwych, ale jego zwycięstwo nie przyszło bez zaskoczeń. Kandydatury na viceprezesów: Henryka Kuli, Macieja Mateńki i Mieczysława Golby zostały bowiem odrzucone, co wywołało wiele emocji wśród zebranych.
Zbigniew Boniek, legenda polskiego futbolu i były prezydent związku, zauważa, że to może być początek większych problemów dla Kuleszy: "Na pewno czeka go trudna kadencja, a za cztery lata jego fotel może być wolny, jeśli nie zjednoczy sił w PZPN."
Zmiany w PZPN: Kto rządzi piłką w Polsce?
Boniek ostrzega również, że kluby coraz bardziej wpływają na decyzje w związku. Jego przewidywania sugerują, że brak jedności może doprowadzić do konfliktów. "Baronowie muszą się zjednoczyć, w przeciwnym razie będą łatwym celem do przegłosowania przez innych," dodaje.
Czy polska piłka ma przyszłość?
Zbigniew Boniek wyraża zaniepokojenie przyszłością polskiej piłki. Zauważa, że kluczowym problemem staje się brak odpowiednich ludzi do zarządzania. Wspomina o opóźnieniu zgłoszeń kandydatów na jego stanowisko, a jedyną publicznie deklarującą osobą był Paweł Wojtala, który ostatecznie się wycofał.
Nowa kadra viceprezesów: czy to krok w dobrą stronę?
Ciekawym aspektem jest nowa kadra viceprezesów. Boniek już wcześniej proponował Dariusza Mioduskiego na to stanowisko, uważając to za strategiczny ruch. Twierdzi, że Mioduski ma odpowiednie doświadczenie i obeznanie na międzynarodowej scenie.
Oprócz Mioduskiego, na uznanie zasługuje również Sławomir Kopczewski, który według Bońka ma potencjał, by przynieść PZPN pozytywne zmiany. Adam Kaźmierczak natomiast, zdaniem Bońka, również ma wszystkie cechy niezbędne, by godnie zastąpić Kuleszę.
Boniek kończy swoją refleksję stwierdzeniem, że z nowymi liderami może pojawić się nowa jakość w polskiej piłce, co może być nadzieją dla kibiców i całego futbolowego środowiska w Polsce.