Znalazł u babci starą gazetkę z Biedronki. Trudno uwierzyć, ile kiedyś płaciliśmy za zakupy
2025-02-18
Autor: Katarzyna
Ulotka, którą znalazł autor, pochodzi z początku 1997 r. W czasie, gdy ceny były na zupełnie innym poziomie, zakupy mogły zachwycać wyjątkowo niskimi kosztami. Oto niektóre ceny, które zaskakują: wafelek Princessa za 0,56 zł, baton Rekord od E. Wedel za 0,90 zł, a litrowy sok pomarańczowy za jedyne 2,79 zł. Szczególnie zadziwiające są stawki jak 1,39 zł za śmietankę 12 proc. czy 1,68 zł za piwo EB.
Niemal niewiarygodne, ale niektóre produkty można było kupić za ułamek dzisiejszej ceny. Na przykład kawa mielona Jacobs kosztowała wtedy jedynie 7,98 zł, podczas gdy obecnie ceny kaw mogą sięgać kilkunastu złotych za paczkę dobrej jakości.
Czy to oznacza, że życie było łatwiejsze? Warto jednak zauważyć, że pomimo niższych cen, realia ekonomiczne były inne. Dane Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wskazują, że na początku 1997 roku przeciętne wynagrodzenie wynosiło 1062 zł brutto, a najniższa krajowa opiewała na kwotę 391 zł brutto. Również stopa bezrobocia wynosiła wtedy 10,3 proc.
Porównując to z dzisiejszymi realiami, widzimy ogromny przeskok. Obecnie przeciętne wynagrodzenie wynosi ponad 8500 zł brutto, a minimalna płaca to 4666 zł brutto (dane za czwarty kwartał 2024 r.). Oznacza to, że choć ceny niektórych produktów wzrosły, nasze możliwości finansowe również się zmieniły.
Dla przykładu, wafelek Princessa w Biedronce kosztuje dziś 2,29 zł, co oznacza ponad czterokrotny wzrost ceny, ale biorąc pod uwagę, że minimalne wynagrodzenie wzrosło prawie 12-krotnie, dzisiaj można za nie nabyć aż 2000 wafelków. To znacząca różnica!
Warto zastanowić się, jak wpłynął inflacyjny wzrost kosztów życia oraz płac na nasze codzienne zakupy. W obliczu rosnących cen wielu Polaków wraca do wspomnień z lat 90-tych, które mogą wydawać się bardziej przyjazne, mimo trudnych ekonomicznych warunków tamtego czasu.