Bramkarz Gikiewicz szokuje! Polski system wynagrodzeń w piłce nożnej to katastrofa? Oto jego rozwiązania!
2024-10-19
Autor: Andrzej
Rafał Gikiewicz, bramkarz znany z występów w polskiej i niemieckiej piłce nożnej, w programie "Czas Decyzji" nie pozostawił suchej nitki na systemie wynagrodzeń w polskiej lidze. Według Gikiewicza, różnice między Polską a Niemcami są zatrważające. - W Niemczech, jeśli dozna się kontuzji, po sześciu tygodniach nie dostajesz pensji. Musisz wykupić ubezpieczenie. W Polsce, wypadając z gry na rok, klub wciąż regularnie przelewa ci pieniądze - stwierdził na kanale Meczyki.pl.
Prawdziwy problem Gikiewicz widzi w braku adekwatnych premii za osiągnięcia. - Nie ma dużych gratyfikacji w Polsce za dobre wyniki! W Niemczech pensja jest godziwa, ale za każdy punkt dostaje się od 4 do 10 tys. euro. Wygrana może przynieść nawet 30 tys. euro – mówił. Dzięki takiemu systemowi panuje ogromna rywalizacja na treningach, a atmosfera w drużynie jest znacznie lepsza.
Gikiewicz podkreślił, że w Polsce piłkarze są źle wynagradzani. - Widzew Łódź mógłby wprowadzić nowy system, ale obawiam się, że nie każdy piłkarz by się na to zgodził. Jednak jeśli zobaczyliby, że atmosfera i zarobki poprawiły się dzięki zwycięstwom, inne kluby na pewno poszłyby tym śladem - dodał.
Gikiewicz zwrócił uwagę, że taki system wynagrodzeń sprawdza się w niemieckim futbolu, gdzie to właśnie wygrane mecze przynoszą zawodnikom najwyższe wynagrodzenia. - Z własnego doświadczenia wiem, że wysoka premia za zwycięstwo wzbudza ogromną motywację na treningach - podsumował bramkarz.
Jego wypowiedzi mogą zainspirować do poważnej dyskusji na temat reformy wynagrodzeń w polskiej piłce, co według wielu ekspertów jest kluczowe dla poprawy jakości sportu w kraju.