Technologia

Czy grozi nam nowa bańka internetowa? Eksperci ostrzegają!

2025-04-01

Autor: Katarzyna

Okres znany jako "bańka internetowa" (dot-com bubble) to czasy ogromnej euforii na światowych giełdach, które miały miejsce w latach 1995-2001. Wtedy to wartości nowych spółek z branży IT osiągały zawrotne wyceny, przyciągając inwestorów ku spekulacyjnej atmosferze, w której wiele firm nie miało realnych podstaw ani planów rozwoju, a ich wzrosty były napędzane jedynie modą na internet.

Ten niezdrowy rajd zakończył się w dramatyczny sposób na przełomie lat 2000-2001, kiedy to wielu inwestorów zostało zaskoczonych nagłym spadkiem wartości akcji. Warto przypomnieć, że w 2001 roku Yahoo, jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w Internecie, ledwo uniknęła bankructwa. Jeszcze w styczniu tego samego roku akcje firmy wyceniano na 118,75 dolara, a kilka miesięcy później ich wartość spadła do niecałych 4 dolarów.

Obecnie zadajemy sobie pytanie: czy zjawisko związane z rozwojem sztucznej inteligencji (AI) jest kolejną bańką spekulacyjną? Zdania są podzielone, a wielu ekspertów, w tym laureat Nagrody Nobla, Paul Romer, wydaje ostrzeżenia, porównując obecną sytuację na rynku AI do tego, co działo się na rynku kryptowalut kilka lat temu. Zauważalny jest ogromny wzrost wycen spółek technologicznych, takich jak Nvidia, co wzbudza niepokój.

Również analitycy banku Goldman Sachs publikują raporty, w których porównują aktualne warunki z tymi z lat 90-tych. W swoich analizach uczulają na paralele, wskazując, że bańka z lat 90. była napędzana irracjonalnym entuzjazmem związanym z nowymi technologiami, co widać również teraz. W ciągu zaledwie kilku lat rynek akcji technologicznych wzrósł w sposób niewyobrażalny, zyskując na wartości ponad 500% na indeksie Nasdaq.

Jednak historyczne dane pokazują, że bańki spekulacyjne kończą się załamaniem rynku, co prowadzi do bankructw i wielkiej straty dla inwestorów. To, co powinno nas martwić, to tzw. "irracjonalna euforia". Wyzwaniem pozostaje jednak prawidłowe wycenienie tych firm, które rzeczywiście mają potencjał przetrwania i rozwoju w dłuższym okresie. Obecne wysokie wyceny mogą sugerować, że rynek jest w fazie tworzenia nowej bańki.

Podczas gdy wiele spółek technologicznych, takich jak Google, Amazon czy Apple, przetrwało pęknięcie bańki internetowej, musimy być świadomi, że nie wszystkie obecne startupy związane z AI będą długoterminowymi zwycięzcami. Selektywne podejście do inwestowania oraz zrozumienie fundamentów rynkowych będzie kluczowe dla uniknięcia powtórki z przeszłości.

Eksperci wskazują na różnice między obecnym rynkiem a sytuacją z lat 90-tych. Obecne wyceny, choć wysokie, mają bardziej solidne podstawy i są oparte na realnych zyskach, a nie tylko spekulacjach. Niemniej jednak, czas pokaże, czy obecne zainteresowanie AI zakończy się sukcesem, czy też powtórzy scenariusz historycznej katastrofy.