Czy sądy znów skrzywdzą obywateli? Rząd odbiera ostatnią deskę ratunku
2025-02-06
Autor: Magdalena
Eksperci wzywają do czujności - sprawdzamy aktualny stan wymiaru sprawiedliwości
Setki rażąco niesprawiedliwych wyroków zostały już ujawnione, a skarga nadzwyczajna, wprowadzona w 2018 roku, miała być remedium na ten problem. Pomysłodawcą skargi był Janusz Wojciechowski, a jej wprowadzenie zainicjował prezydent Andrzej Duda. System skarg miał odbudować zaufanie społeczeństwa do polskich sądów.
Jednak praktyka pokazuje, że dostęp do tej instytucji jest mocno ograniczony. Skarga nadzwyczajna może być wniesiona jedynie przez dziewięć ściśle określonych instytucji, a osoby, które czują się pokrzywdzone, muszą przed tym wykazać swoją rację w sądach. Od 2018 roku do 20 września 2024 roku do Sądu Najwyższego wpłynęło 2372 wniosków, w tym jedynie 26 od osób prywatnych. Warto zauważyć, że liczba skarg rozpatrywanych przez SN budzi wiele wątpliwości, gdyż wiele z nich zostało odrzuconych z powodu braków formalnych.
W latach 2018-2024 ujawniono także, że wiele skarg dotyczy spraw cywilnych, zwłaszcza majątkowych i spadkowych, gdzie dochodziło do sprzecznych orzeczeń. Przykładem może być sprawa, w której ten sam sąd wydał dwa różne postanowienia dotyczące podziału spadku. W jednym przypadku spadek przyznano tylko córce, w innym także synowi zmarłej. Sąd Najwyższy uchylił późniejsze orzeczenie, co doprowadziło do korzystnego rozstrzygnięcia dla córki.
Znane są również skargi dotyczące kredytów hipotecznych oraz czasowych, w tym sprawy frankowiczów. Wiele z nich padło ofiarą wadliwych wyroków, co zdaniem adwokata Mikołaja Rusińskiego podkreśla potrzebę ochrony konsumentów i stałego monitorowania decyzji sądowych.
Eksperci alarmują, że nowy pomysł wprowadzenia automatyzmu w uchylaniu wyroków z powodu niekonstytucyjności może być niebezpieczny, łącząc sprawy banałami prawnymi i skargi na poważne naruszenia praw człowieka. Jest to propozycja rządowa, która może zdusić instytucję skargi nadzwyczajnej w zarodku, a polityczne wykorzystanie tej instytucji w przeszłości wzbudza dodatkowe wątpliwości.
Oszacowano, że w 2023 roku do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęło już 16 tysięcy wniosków o interwencję, co pokazuje rosnące zainteresowanie i przekonanie obywateli, że system sprawiedliwości potrzebuje pilnej reformy. Czy rząd dostrzeże potrzebę zmian, czy utknie w martwym punkcie, rujnując zaufanie do wymiaru sprawiedliwości? To pozostaje pytaniem, na które odpowiedzi musimy szukać w najbliższej przyszłości.