Daniel Myśliwiec przed meczem z Pogonią: "Zero uników, albo półśrodków!"
2025-02-22
Autor: Jan
Po bolesnej porażce 0:3 w meczu z Śląskiem we Wrocławiu, drużyna Widzewa Łódź znalazła się pod ogromną presją krytyki. W tle pojawiły się również pytania o przyszłość trenera, którego kontrakt wygasa w czerwcu tego roku. Szkoleniowiec, Daniel Myśliwiec, podkreśla, że kwestie związane z jego umową nie powinny wpływać na koncentrację drużyny na boisku.
- Kiedy Hubert Sobol oddał strzał w kierunku bramki, wątpię, żeby myślał, co się stanie z moim kontraktem zamiast odpowiednio podać do Sebastiana Kerka. To jest coś, co powinno być na uboczu. Najważniejsze są wyniki sportowe – mówi Myśliwiec, wskazując na problematyczną atmosferę w drużynie po ostatnich niepowodzeniach.
W 2025 roku Widzew zdołał zdobyć tylko jeden punkt w trzech meczach, co drastycznie odbiega od oczekiwań. Myśliwiec zaznacza, że w zespole panuje pełne skupienie na nadchodzących wyzwaniach.
- Atmosfera jest napięta, ale wszyscy są w stu procentach skupieni na przygotowaniach i grze. Negatywne emocje to normalna reakcja w obliczu sportowych porażek – dodaje.
Klub ogłosił także nowy transfer, wypożyczając prawego obrońcę Petera Therkildsena ze szwedzkiego Djurgårdens IF. Myśliwiec rozważa jego występ w nadchodzącym meczu, aczkolwiek podkreśla, że decydujące będą jego przygotowanie i efektywność w treningach.
- Peter ma duży potencjał, ale musi pokazać, że jest gotowy do gry. Nie chcę go jednak promować zbytnio przed debiutem, ważniejsze są jego osiągnięcia na boisku - stwierdza trener.
W meczu z Pogonią Szczecin Widzew nie będzie mógł liczyć na Marcela Krajewskiego, a obecność Saida Hamulića jest również niepewna, co może wpłynąć na strategię drużyny.
- Wiedząc, jak dużo oczekuje się od naszych piłkarzy, kluczowe jest, abyśmy wykazali się determinacją i jakością na boisku – mówi Myśliwiec. – Spodziewam się, że Pogoń przyjedzie pewna siebie po trzech zwycięstwach, ale my musimy zrobić wszystko, aby zniweczyć ich pozytywne nastawienie.
Ostatecznie Myśliwiec ma nadzieję, że zespół zareaguje w trudnych momentach i pokaże swoją wartość, niezależnie od błędów, które z pewnością się pojawią. Jego motto na nadchodzący mecz to „Zero uników, albo półśrodków”. Trener jest zmotywowany, aby zespół zagrał w swoim stylu i wszystko, co do tej pory osiągnął, przekuł w skuteczność na murawie.