Drugie życie polskiego browaru: Nowe możliwości zatrudnienia w Leżajsku
2024-08-17
Autor: Ewa
Krzysztof Sobejko, wójt gminy Leżajsk, ogłosił, że nowy właściciel browaru już rozpoczął poszukiwania pracowników. "Mam informacje od kilku byłych pracowników browaru, że dostali propozycje powrotu do pracy od września. Taki telefon otrzymał m.in. pracownik magazynu, oraz osoba związana bezpośrednio z warzeniem piwa. Poproszono mnie również o kontakty do lokalnych firm oferujących różnorodne usługi, od sprzątania po księgowość" – relacjonował Sobejko.
Pomimo trudnych chwil, wójt jest optymistą, wierząc, że browar odnajdzie swoją ścieżkę do sukcesu. "Myślę, że to się powiedzie, ludzie będą mieli pracę, a zakład będzie funkcjonował" – dodał, zauważając, że na zatrudnienie może liczyć nawet 100 osób.
Przed likwidacją browar w Leżajsku zatrudniał 110 pracowników; 83 z nich straciło pracę, a ci, którzy pozostali, odpowiedzialni byli za utrzymanie zakładu w sprawności technicznej. Dodatkowo, umowy zostały rozwiązane z około 300 osobami z firm zewnętrznych.
Co ciekawe, lokalne władze już zapowiedziały wsparcie dla nowego właściciela, oferując pomoc w postaci doposażenia stanowisk pracy i szkoleń. W obliczu wysokiego poziomu bezrobocia, sięgającego 14,1 proc. w blisko 14-tysięcznym Leżajsku, każda inicjatywa w kierunku zwiększenia zatrudnienia jest na wagę złota.
Warto również zauważyć, że w ostatnim czasie sprzedaż piwa w Polsce spadła, nawet w sezonie letnim. Zmieniające się priorytety Polaków, którzy coraz częściej sięgają po alternatywne napoje, mogą na dłuższą metę wpłynąć na branżę browarniczą. Czas pokaże, czy nowy właściciel browaru w Leżajsku będzie potrafił dostosować się do zmieniającego się rynku i przyciągnąć nowych klientów.