Ewa Minge w żałobie po stracie bliskiej osoby. "Nie zasłużyła, aby odejść tak cicho"
2025-02-13
Autor: Ewa
Złe wieści dotarły do nas z obozu Ewy Minge. W najnowszym wpisie na Instagramie projektantka poinformowała, że zmarła jej macocha Ania, która była bliską osobą w jej życiu. Po śmierci biologicznej matki w 2009 roku, jej ojciec Zbigniew zbudował nowe życie u boku Ani.
Ewa wyraziła ogromny smutek i żal, podkreślając, że Ania nie zasłużyła na tak ciche odejście: "Nie zasłużyła na to, co przeżyła w ostatnich dniach. Była piękną, mądrą i dobrą osobą, która zajmowała wyjątkowe miejsce w moim sercu. Macocha, która była dla mnie jak najlepsza matka. Jestem wdzięczna za każdy gest i każdą chwilę, którą spędziliśmy razem."
Minge opisała, jak ważna była ich relacja, zauważając, że mimo trudnych chwil, Ania potrafiła stworzyć w ich domu atmosferę miłości i zrozumienia. "Ostatnie lata z moim tatą były dla niej jak najlepsze wakacje. Zawsze czekała na mnie z ciastem i dobrym słowem, dbając o nasze wspólne chwile" - wspomniała projektantka.
Była niezwykle poruszona stratą i czuła, że miały jeszcze wiele wspólnych planów: "Aniu, tyle lat miałyśmy zaplanowanych, tyle nadziei. Do zobaczenia po tamtej stronie rzeki. Kocham Cię, zawsze będziesz w moim sercu."
Pod postem Ewy pojawiła się fala kondolencji. Internauci okazali wsparcie, doceniając szczerość i emocjonalny ładunek jej słów. Komentarze były pełne współczucia i zachwytu nad głębią ich relacji. Wiele osób podkreślało, jak piękny był ten wyraz miłości i straty.
"Pięknie to napisałaś, Ewo. Moje najszczersze kondolencje"; "Smutne, ale tak piękne słowa..."; "Przytulam mocno, wielkie wsparcie" - pisali internauci.
Ewa Minge jest znana nie tylko jako projektantka mody, ale również jako osoba pełna pasji i empatii, która otwarcie dzieli się swoimi uczuciami z fanami. W obliczu tragicznych wydarzeń, jej siła i szczerość inspirują wielu. To kolejny dowód na to, że nawet w obliczu straty, pamięć o bliskich żyje dalej.