Kiedy Polska może przyjąć euro? Nowe informacje i analizy
2024-11-30
Autor: Michał
Perspektywy przyjęcia euro przez Polskę stają się coraz bardziej złożone. Rząd PiS wprowadził wiele kontrowersyjnych decyzji, które wpłynęły na kondycję finansów publicznych. Według "Średniookresowego Planu Budżetowo-Strukturalnego na lata 2025-2028", Polska ma szansę na obniżenie deficytu finansów publicznych do poziomu 2,9% PKB dopiero w 2028 roku. Deficyt poniżej 3% PKB jest jednym z kluczowych kryteriów oraz wymogiem z Traktatu z Maastricht, którego niewypełnienie znacznie utrudnia przyjęcie euro.
„Musimy porządkować finanse publiczne, co zajmie nam prawdopodobnie cztery lata. Kiedy uda nam się to osiągnąć oraz przeprowadzić reformy strukturalne, a w szczególności w zakresie innowacji, możemy podjąć temat przyjęcia euro” - powiedział Kamil Karbownik, wiceminister finansów, podczas Open Eyes Economy Summit.
Warto zauważyć, że w 2028 roku kończy się kadencja prezesa NBP Adama Glapińskiego, co może wpłynąć na przyszłe decyzje dotyczące waluty. W ostatnich latach jego wypowiedzi często były krytykowane jako nieuzasadnione, w szczególności twierdzenia, że euro może zagrażać suwerenności Polski.
Jednakże, według badań Eurobarometru, chociaż poparcie dla euro w Polsce wciąż przewyższa jego przeciwników, tendencja ta ulega zmianie. W marcowym sondażu aż 66,8% Polaków sprzeciwiało się przyjęciu euro, co sugeruje, że antyeuropejska propaganda rządu może mieć wpływ na postawy społeczeństwa.
„Polacy mają zdrowy stosunek do euro. Irytuje mnie, że w mediach dominuje narracja, jakoby było to coś negatywnego” - dodaje Karbownik. „Czas na poważną dyskusję, w którą stronę chcemy zmierzać, czy na Wschód, czy na Zachód.”
W książce „Euro. Mity i Fakty” Dariusz Rosati wskazuje, że Polska traci rocznie od 2,5% do 3% PKB z powodu nieprzyjęcia wspólnej waluty, co mogłoby się przełożyć na co najmniej 90 miliardów złotych.
Możliwość euroizacji gospodarki jest zatem nieunikniona, jeśli Polska chce dokonać transformacji energetycznej, cyfrowej i zbrojeniowej. Wiceminister podkreślił, że krajowe oszczędności są zbyt małe, aby sfinansować niezbędne inwestycje, co sprawia, że trzeba będzie korzystać z kredytów w euro. Jednak ta strategia wiąże się z większym ryzykiem kursowym, co może być kosztowne dla polskich firm.
Dodatkowo, w Global Innovation Index Polska zajęła 40. miejsce na świecie, co wskazuje na potrzebę zwiększenia innowacyjności w gospodarce. "Jeśli nie przełamiemy tych ograniczeń, nasze możliwości rozwoju będą stale malały” - zauważa Rosati.
Rząd planuje zainwestować w ekosystem finansowy innowacji, a także zainicjować transformację energetyczną, zwracając uwagę na spadek kosztów odnawialnych źródeł energii. W czasie polskiej prezydencji w Unii Europejskiej, zaczynającej się 1 stycznia 2025 roku, jednym z kluczowych tematów gospodarczym ma być uruchomienie wspólnych europejskich instrumentów inwestycyjnych. To może być szansa na wykorzystanie oszczędności Europejczyków, które w przeciwnym razie odpływają na rynki amerykańskie. Przekonanie tych środków do inwestycji w Europejską transformację energetyczną może być kluczowe dla przyszłości Polski i całej Unii Europejskiej.