Kim naprawdę jest Polka skazana na dożywocie w Niemczech? Głos zabrał jej brat bliźniak – szokujące drastyczne szczegóły wychodzą na jaw!
2024-07-25
Autor: Katarzyna
Luksusowe życie i pasja do szybkiej jazdy
Ewa P. pracowała w Niemczech jako asystentka w firmie produkcyjnej, zarabiając wystarczająco, aby pozwolić sobie na luksusowe Audi A6. To auto było oczkiem w głowie Ewy – jej koleżanki z pracy przyznały, że często mówiła o mocy swojego pojazdu (252 KM) i miała zamiłowanie do szybkiej jazdy.
– To była tylko kwestia czasu, zanim coś się stanie – mówiły jej koleżanki podczas rozprawy, wskazując, że jej lekkomyślność musiała kiedyś doprowadzić do tragedii.
Dramatyczna przeszłość Ewy
W obronie siostry stanął jej brat bliźniak Janusz N., malarz mieszkający w Polsce. Janusz ukazał zupełnie inną Ewa – wrażliwą i pełną empatii. Podczas emocjonalnych zeznań przedstawił kalendarz tragedii, które dotknęły ich rodzinę. Ich matka chorowała na nowotwór, a ojciec był alkoholikiem i niemal nie uczestniczył w życiu rodziny.
– To była wielka tragedia, gdy nasza mama zachorowała na raka. Ewa musiała pracować na dwa etaty, aby utrzymać dom i opiekować się dziećmi – powiedział w sądzie Janusz, zaznaczając, że zawsze starała się jak najlepiej wychować swoje dzieci.
Problematyczne relacje rodzinne
Janusz przyznał również, że Ewa miała trudności w życiu rodzinnym. Nie mogła liczyć na męża i musiała sama radzić sobie z domowymi obowiązkami. Jednak bliźniacy byli ze sobą bardzo zżyci – widywali się co tydzień na kolacjach rodzinnych, a Janusz czuł się zawsze bezpiecznie w samochodzie siostry.
Wyrok: dożywocie i kara dla drugiego kierowcy
Podczas procesu sąd uznał Ewę P. oraz drugiego kierowcę, Marco S. (41 l.), za winnych dwóch morderstw oraz sześciu zarzutów usiłowania zabójstwa. Ewa została skazana na dożywocie, natomiast Marco S. otrzymał cztery lata więzienia.
Obaj oskarżeni mają prawo do złożenia odwołania od wyroku w terminie siedmiu dni.
Szokujący finał: Niemcy twierdzą, że to Polka zabiła dzieci
Przypadek Ewy wstrząsnął zarówno Niemcami, jak i Polską. Spowodowanie śmierci dwóch chłopców stało się tematem wielu debat publicznych. Niemcy domagają się surowego ukarania kobiety, uważając, że jej lekkomyślność i pasja do szybkiej jazdy doprowadziły do niewyobrażalnej tragedii.