Krwawa zbrodnia w Walentynki: Policja wciąż poszukuje sprawcy
2025-02-17
Autor: Michał
W barze Three Horseshoes w Knockholt, w Walentynki, doszło do dramatycznej strzelaniny, w której zginęła około 40-letnia kobieta. W momencie tragedii w lokalu znajdowało się około 50 osób, które na dźwięk strzałów wpadły w panikę. Na pomoc pospieszył pani Thomas, świeżo po służbie policjantka. Natychmiast po wezwaniu służb, znaleziono ciało kobiety na parkingu przed pubem. Miała widoczne rany postrzałowe, a jej życia nie udało się uratować.
Policja uznała zdarzenie za zabójstwo, a na miejscu tragedii niezwłocznie zabezpieczono dowody. Obława za sprawcą, który uciekł po zbrodni, wciąż trwa. Wstępne informacje sugerują, że mężczyzna mógł znać swoją ofiarę, ponieważ „byli powiązani z tym obszarem” - poinformowały służby. Na razie nie ujawniono ich tożsamości, ale wiadomo, że nie pochodzili z hrabstwa Kent.
Według doniesień "The Sun", zamordowana kobieta nie była stałym bywalcem pubu, jednak odwiedzała go w przeszłości, zwłaszcza latem. Na miejscu tragedii miała się spotkać z przyjaciółką, co stawia wiele pytań o to, co się wydarzyło między ich spotkaniem a momentem, w którym zginęła.
Policja szybko znalazła pojazd powiązany ze sprawą, a także broń, która była zostawiona w samochodzie na moście Królowej Elżbiety II w Dartford, około 30 km od miejsca strzelaniny. Nie znaleziono natomiast podejrzanego, co rodzi obawy, że mógł on skoczyć z mostu do rzeki. Obława wciąż trwa, a władze podają, że nie sądzi się, by istniało dalsze zagrożenie dla społeczności. Funkcjonariusze współpracują z rodzinami ofiary i podejrzanego, żeby udzielić im niezbędnego wsparcia.
Lokalna społeczność jest w głębokim szoku. Mieszkańcy podkreślają, że Knockholt to spokojna okolica, w której wszyscy się znają. Pub został zamknięty na czas dochodzenia, a przy jego wejściu mieszkańcy składają kwiaty na cześć tragicznie zmarłej. Wiele osób nie może uwierzyć, że w ich spokojnym miasteczku mogło dojść do takiego dramatu. Jak informuje BBC, lokalny radny Ray Picot mówi, że nigdy wcześniej nie mieli do czynienia z taką sytuacją w tym popularnym pubie, który zawsze był dobrze zarządzany. Wydarzenia te pokazują, że nawet w najspokojniejszych miejscach mogą się zdarzyć niewytłumaczalne tragedie.