Rozrywka

Magda Mołek Ostatecznie komentuje swoją porażkę w 'Tańcu z Gwiazdami': 'Ulga, wolność, spokój'

2025-04-02

Autor: Piotr

Magda Mołek, znana dziennikarka i osobowość telewizyjna, poprowadziła pierwszą polską edycję 'Tańca z Gwiazdami' w 2005 roku, a dwadzieścia lat później sama została uczestniczką show. Jej partnerem tanecznym był Michał Bartkiewicz, który wcześniej dwukrotnie zwyciężał w programie. Niestety, ich przygoda zakończyła się na etapie eliminacji, co wywołało różne reakcje wśród widzów.

Iwona Pavlović, znana juroredka, zauważyła, że w tej edycji odpadały pary, które nie zawsze były najsłabsze. Tomasz Wygoda, również z ekipy show, skomentował, że Magda i Michał nie zasługiwali na odpadnięcie, zwracając uwagę na nieprzewidywalność widzów.

Magda Mołek, mimo że odpadła z rywalizacji, odnajduje spokój i ulgę. Na swoich profilach w mediach społecznościowych podzieliła się refleksjami z tej intensywnej podróży. "Uff. Ulga, wolność, spokój. To moje główne odczucia po niedzielnym, moim ostatnim wieczorze w programie 'Taniec z Gwiazdami'. Dwa miesiące, które wywróciły moje życie do góry nogami… Ale! Nie żałuję ani chwili!" - napisała.

Dziennikarka przyznała, że pomimo pasji do tańca, rzeczywistość okazała się inna. Udział w programie pozwolił jej spojrzeć na siebie z nowej perspektywy i zerwać z perfekcjonizmem, który towarzyszył jej przez lata. "Teraz już wiem, że nie umiem tańczyć. To odkrycie - mimo, że tyle lat uwielbiałam oglądać turnieje tańca, to na parkiecie okazałam się sztywna" - dodała.

Mołek podkreśliła, że wraca do 'prawdziwego życia' z nowym podejściem do tańca i zamierza cieszyć się nim w swoim własnym stylu, bez presji. W programie zdobyła wiele cennych lekcji, a jej historia może być inspiracją dla innych, którzy również pragną wprowadzać zmiany w swoim życiu.

Widzowie mogli zauważyć, jak Magda Mołek zmieniła się podczas programu, co może być dla niej nową motywacją do działania w innych projektach w przyszłości. Warto obserwować, co przyniesie przyszłość dla tej utalentowanej osobistości.