Kraj

Michał Kołodziejczak Reno z Ministerstwa Rolnictwa! Co go skłoniło do decyzji?

2025-06-18

Autor: Agnieszka

Michał Kołodziejczak żegna się z rządem!

Michał Kołodziejczak, znany z krytycznej postawy wobec działań Ministerstwa Rolnictwa i ministra Czesława Siekierskiego, ogłosił swoje odejście. To decyzja wynikająca z rosnącego rozczarowania powolnymi reformami w sektorze rolniczym oraz brakiem spójnej wizji dla polskiej wsi.

Co skłoniło Kołodziejczaka do odejścia?

W liście otwartym, który wzbudził wiele kontrowersji, Kołodziejczak zarzucił Ministerstwu brak konkretnego planu działania i zdominowanie przestrzeni przez biurokrację, co sprawiło, że rolnicy czuli się rozczarowani po ostatnich wyborach.

Głos w sprawie odejścia!

W rozmowie z Polsat News Kołodziejczak podkreślił: "To bardzo trudna, ale przemyślana decyzja. Te 18 miesięcy w ministerstwie to czas cennych doświadczeń zarówno dla mnie, jak i dla rolników, których starałem się reprezentować." Wyraził również żal, że procesy w ministerstwie nie przebiegały tak szybko, jak oczekiwał.

Krytyka rządowych działań!

Kołodziejczak zaznaczył, że nie zamierza firmować swojej twarzy polityką, z którą się nie zgadza. I choć starał się nie krytykować pracy resortu, jasno wyraził swoje niezadowolenie z powolności wprowadzanych zmian.

Podkreślił także, że nie dostrzegł żadnej wizji rozwoju, co sprawiło, że wielu rolników odeszło od propozycji jego ugrupowania na rzecz opcji prawicowej, która według niego jedynie "uspokaja lęki" przed zmianami.

Przyszłość polskiej wsi pod znakiem zapytania?

W swoim liście Kołodziejczak wyraża obawy o przyszłość polskiego rolnictwa i twierdzi, że bez jasnej i przemyślanej oferty rolnicy muszą stawić czoła nadchodzącym wyzwaniom. "Działania, które były podejmowane w kampanii z Donaldem Tuskiem, okazały się niewystarczające, aby stworzyć trwały sojusz z wiejskim elektoratem."

Kto dalej poprowadzi Ministerstwo Rolnictwa?

Po odejściu Kołodziejczaka ważne pytanie brzmi: jak ministerstwo poradzi sobie z wyzwaniami, które przed nim stoją? Będzie to test nie tylko dla ministra Siekierskiego, ale także dla rządu jako całości. Czy będą w stanie zrealizować obietnice zmian, które przed wyborami składało wielu polityków?