Kraj

Od kwietnia podwyżki i wyrównania w szkołach. Nauczyciele mówią 'dość!'

2025-03-31

Autor: Andrzej

19 marca tego roku w Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie dotyczące podwyżek dla nauczycieli, które przewiduje 5% wzrost wynagrodzeń, identycznie jak w całym sektorze budżetowym. Rozporządzenie ustala minimalne pensje w zawodzie nauczyciela. Zgodnie z nowymi zasadami, średnie wynagrodzenie nauczycieli na wszystkich stopniach awansu zawodowego wzrośnie o 5% od 1 stycznia 2025 roku.

Nowe stawki wynagrodzenia

Ministerstwo Edukacji Narodowej, kierowane przez Barbarę Nowacką, ogłosiło, że minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego dla nauczycieli z pierwszej grupy zaszeregowania (posiadających tytuł magistra z przygotowaniem pedagogicznym) zwiększą się o:

• 245 zł dla nauczycieli początkowych; • 253 zł dla nauczycieli mianowanych; • 296 zł dla nauczycieli dyplomowanych.

W drugiej grupie zaszeregowania, obejmującej nauczycieli, którzy mają tytuł magistra bez przygotowania pedagogicznego, stawki wzrosną o:

• 239 zł dla nauczycieli początkowych; • 246 zł dla nauczycieli mianowanych; • 257 zł dla nauczycieli dyplomowanych.

Warto zauważyć, że wynagrodzenie minimalne nauczyciela początkowego z przygotowaniem pedagogicznym wyniesie od 1 stycznia 2025 roku 5100 zł, co jest jedynie nieznacznie wyższe od minimalnej płacy krajowej, która wynosi 4666 zł brutto.

Dodatkowo, nowi nauczyciele mogą liczyć na wyrównania wypłacane od 1 stycznia, co oznacza możliwość otrzymania dodatkowych kwot w wysokości od 717 zł do 888 zł, w zależności od stopnia awansu.

Obawy nauczycieli

Obawy nauczycieli dotyczą jednak faktu, że mimo zapowiedzi rządu z zeszłego roku, kiedy podwyżki wyniosły aż 30%, w tym roku nie udało się wywalczyć wyższych podwyżek. Nauczyciele liczyli na znaczniejszy wzrost, wynoszący co najmniej 10%, jednak rząd ograniczył się do 5%, argumentując, że musi to być zgodne z normami budżetowymi.

Dodatkowo Związek Nauczycielstwa Polskiego podkreśla, że minimalne wynagrodzenie wzrosło o 7,8%, a pensje nauczycieli jedynie o 5%, co tworzy dysproporcje. Czas pokaże, czy związkowcy odniosą skutki w swoich postulatach o dodatkową podwyżkę w tym roku.