Oto, jak jedna kobieta pokonała depresję i straciła 50 kg na miesiąc przed 50. urodzinami!
2025-08-06
Autor: Piotr
Niesamowita przemiana przed 50. urodzinami!
W maju 2024 roku osiągnęła swoją największą wagę – 114 kg. Gdy zbliżały się jej 50. urodziny, zdecydowała, że czas na zmiany.
— Nagle poczułam naglącą potrzebę odzyskania swojego życia — przyznaje. — Byłam zmęczona byciem jedyną grubą osobą w towarzystwie. Nie mogłam znieść myśli, że mój 24-letni syn nigdy nie widział mnie zdrowej.
Rewolucyjna dieta i treningi!
Nigdy wcześniej nie stawiała stopy w siłowni. Jej codzienne menu opierało się na około 5000-6000 kalorii, z piątką drinków na wieczór. Świadoma problemów ze zdrowiem psychicznym, postanowiła poszukać wsparcia w Ultimate Performance (UP) w Amsterdamie, specjalizującej się w treningach personalnych.
Jej nowa rutyna obejmowała dwie sesje treningu siłowego tygodniowo oraz 10 000 kroków dziennie. Z biegiem miesięcy liczba kroków wzrosła do 20 000, a do planu dołączyły 30-45 minut kardio na rowerze stacjonarnym cztery razy w tygodniu.
Dieta również przeszła rewolucję. Ilość spożywanych kalorii spadła z 1790 do 1390. Obecnie utrzymuje poziom 1940 kalorii dziennie, koncentrując się na budowie masy mięśniowej. Zredukowała też spożycie alkoholu do minimum.
Psychiczne zmagania i sukces!
— Byłam przekonana, że mi się nie uda. Dlatego nikomu nie powiedziałam o swoich planach. Tylko bliskim towarzyszyłam w tej drodze — relacjonuje Fuller.
Jednak tym razem nie poddała się. Rok później zrzuciła 50 kg, wracając do wagi 64 kg.
— Na 50. urodziny mogę się pochwalić wysportowanym ciałem! To wydaje mi się wręcz nierealne — mówi. — Mój cel nie polegał na tym, by stać się fit, ale po prostu być zdrową.
Nowe życie bez leków!
Tuż przed rozpoczęciem zmiany przypadkowo skończyła jej recepta na Prozac, lek przeciwdepresyjny. Postanowiła jednak kontynuować bez niego.
— Nie planowałam świadomego odstawienia Prozacu, ale postanowiłam spróbować — zdradziła. — Myślałam, że wytrzymam maksymalnie dwa miesiące, a po roku nie tylko go nie potrzebuję, ale nawet o nim nie myślę!
Ostatecznie nie miała już ataków paniki ani problemów ze snem. Zasypianie nie zajmowało jej więcej niż kilka minut.
— Nie spodziewałam się tak ogromnych zmian. Skupiając się na zdrowiu fizycznym, uzyskałam drugą szansę na życie!
Inspiracja do zmian!
Historie takie jak ta pokazują, że determinacja i wsparcie mogą przynieść niesamowite rezultaty. Nie tylko w sferze fizycznej, ale również psychicznej. To opowieść o przezwyciężeniu przeciwności losu i dowód na to, że każdy zasługuje na drugą szansę.