Sport

Pierwsza porażka Stanowskiego? Na Kongres Zero sprzedał mniej biletów, niż planował. „Katastrofalne błędy”

2025-02-15

Autor: Katarzyna

Krzysztof Stanowski, znany twórca medialny i lider projektu Kanał Zero, może mieć powody do zmartwień. W obliczu pierwszej edycji Kongresu Zero sprzedaż biletów okazała się niższa od oczekiwanej, co może mieć daleko idące konsekwencje. Sponsorzy oraz partnerzy biznesowi mogą zacząć podchodzić do współpracy z ostrożnością, a podzielona społeczność może mieć różne zdania na temat skutków kongresu. Niektórzy widzą w jego działaniach autentyczną misję, inni czują się zawiedzeni, co rodzi pytania o przyszłość projektu.

Kongres Zero, zaplanowany na 15 i 16 lutego 2024 roku, miał zgromadzić aż 10 tysięcy uczestników. W programie miały się znaleźć inspirujące wykłady z różnych dziedzin, w tym z udziałem znanych osobistości takich jak aktor Michał Koterski czy fizyk Andrzej Dragan. Organizatorzy zakładali, że dzięki sprzedaży biletów uda się zebrać ponad 7 milionów złotych na cele charytatywne.

Jednak zaledwie kilka dni przed wydarzeniem okazało się, że sprzedano jedynie 3,3 tys. biletów. Stanowski przyznał, że być może „przestrzelili” z cenami i zapowiedział zwiększenie puli najtańszych biletów, które sprzedają się lepiej. Bilety kosztowały od 139 zł (standardowe) do 2499 zł (VIP), co nakreśla zróżnicowane oczekiwania w tej kwestii.

Kolejnym zaskoczeniem stało się to, że projekt restauracji wizerunku Stanowskiego poprzez kandydowanie do wyborów prezydenckich zbiegł się z pierwszą edycją Kongresu Zero, co z pewnością wpłynęło na postrzeganie wydarzenia. Internauci wyrażali sceptycyzm, zauważając, że projekt, który jeszcze rok temu cieszył się dużym zaufaniem, teraz ma trudności z zapełnieniem hali. Wśród komentarzy znalazły się opinie sugerujące, że kongres może okazać się frekwencyjną klapą, a większość prelekcji szybko znajdzie się na YouTube.

Eksperci ds. wizerunku zauważają, że działania Stanowskiego w kontekście polityki mogą być postrzegane jako marketingowe zagranie. Krzysztof Stanowski, który ma bogate doświadczenie w budowaniu mediów, wykorzystuje swoją pozycję do promowania się jako kandydata, co zwiększa jego rozpoznawalność. Jego kandydatura, może być więc postrzegana jako nieco kontrowersyjna, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego stwierdzenia o braku chęci do wygrania wyborów. I choć jego strategia przyciąga uwagę, wielu obawia się, że może to erodować zaufanie do polityki.

Kandydując, Stanowski zyskałby dostęp do bezpłatnego czasu antenowego w Telewizji Polskiej, co mogłoby znacząco zwiększyć zasięg jego działań. Jednak niektórzy twierdzą, że może to też zniechęcić do niego część widzów, którzy czują się rozczarowani jego podejściem do polityki.

Jak się okazuje, organizatorzy Kongresu Zero stoją przed ogromnym wyzwaniem, nie tylko związanym z frekwencją, ale i z reputacją całego projektu. Czy Krzysztof Stanowski zdoła przekuć obecne trudności w sukces? Czas pokaże.