Sport

Rajd Śląska. Jarosław Szeja mistrzem Polski w wieku 41 lat. Cena sukcesu? Boi się hejtu

2024-10-22

Autor: Agnieszka

Jarosław Szeja, rajdowy mistrz Polski 2024, udowodnił, że sukces w sporcie nie ma wieku. W swoim debiutanckim wywiadzie po zdobyciu tytułu mówi nie tylko o zmieniających się granicach wiekowych w rajdach samochodowych, ale także o ogromnej pracy, którą każdy zawodnik wkłada w osiągnięcie mistrzostwa.

''Rajdy to sport, który pozwala wykorzystać doświadczenie – mówi Szeja. – Mistrz Polski z zeszłego roku, Grzesiek Grzyb, również pokazuje, że można rywalizować w wieku 47 lat. Wystarczy tylko odpowiedni trening i zaangażowanie. W tegorocznym sezonie schudłem 12 kilogramów, co znacznie poprawiło moją wydajność''.

Podkreśla, że za sukcesami nie stoi tylko talent, ale ciężka praca. ''Długa jazda na limitach wymaga nie tylko umiejętności, ale i doskonałej kondycji oraz koncentracji. Bez zespołu, dobrego pilota i odpowiednio przygotowanego samochodu, nawet najlepszy kierowca nic nie osiągnie''.

Regeneracja po sezonie nie jest dla Szei odpoczynkiem, mimo że kampania się zakończyła. ''Teraz zaczyna się najtrudniejsza praca – szukanie sponsorów i planowanie przyszłości'' – dodaje. Zdradza też, że tytuł mistrza otworzył przed nim nowe możliwości, a partnerzy biznesowi są zainteresowani dalszą współpracą.

Pytany o przyszły rok, Szeja marzy o obronie tytułu. ''Chciałbym, by nasi partnerzy byli zadowoleni z wyników i osiągnięć, bo wtedy nie będę miał problemów budżetowych, a my zyskamy motywację do dalszej pracy''.

W rozmowie nie zabrakło też szerszego kontekstu budżetowego sportów rajdowych, które są często kojarzone z ogromnymi wydatkami i kontrowersjami. ''Nie chciałbym, by ludzie myśleli, że wydajemy pieniądze na głupstwa. W świecie sportu występuje wiele hejtu, którego nie chciałbym wywoływać'' – mówi Szeja.

Mistrz zdradza także, że planuje uczcić swoje osiągnięcie tatuażem, co jest dla niego niezwykłym krokiem. ''Chciałbym, aby tatuaż symbolizował mój tytuł mistrza Polski. Zawsze się zastanawiałem, dlaczego ludzie tatuują sobie różne rzeczy, ale teraz czuję, że to jest ten moment''.

W klasifikacji końcowej Rajdu Śląska Szeja zajął 3. miejsce, z wynikiem, który pokazuje, że jego zaangażowanie i ciężka praca przynoszą efekty. W przyszłym roku w Rajdzie Śląska będzie miał okazję udowodnić swoją pozycję oraz stawić czoła nowym wyzwaniom.