Rodzinny dramat w Boćkach: Ojcowie w cieniu tragedii
2025-10-07
Autor: Andrzej
Tragiczny wypadek w Podlaskiem
W sobotni wieczór, pod koniec sierpnia 2023 roku, w Boćkach wydarzyła się tragedia, która wstrząsnęła lokalną społecznością. Podczas, gdy rodzina planowała wspólny spacer, ich ojciec, próbując zbliżyć samochód do domu, nie zauważył swojego 10-miesięcznego syna, który w momencie nieuważności opuścił dom i znalazł się za samochodem.
Po tragicznym uderzeniu ojciec natychmiast przewiózł dziecko do punktu medycznego, a przybył także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Mimo wysiłków lekarzy, maluch zmarł.
Prawne konsekwencje
Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim, gdzie ojciec został skazany za nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka. Dziadek chłopca, który utrudniał śledztwo, również stanął przed obliczem sprawiedliwości.
W pierwszej instancji, sąd orzekł karę ośmiu miesięcy więzienia dla ojca. Uzasadniając decyzję, wskazano, że mężczyzna już poniósł wysoką cenę za to tragiczne zdarzenie.
Apelacja i kontrowersje
Obrońca ojca, mecenas Kazimierz Skalimowski, złożył apelację, podkreślając, że jego klient nie mógł przewidzieć, że dziecko opuści dom. Twierdził, że odpowiedzialność za opiekę nad dzieckiem spoczywa również na matce, która w momencie zdarzenia była zajęta innymi dziećmi.
W odpowiedzi, prokuratura argumentowała, że mężczyzna powinien zachować większą ostrożność i być świadom możliwości, że dziecko mogło się znaleźć w niebezpiecznym miejscu.
Zbliżający się finał sprawy
Wyrok sądu odwoławczego w tej dramatycznej sprawie ma zostać ogłoszony w nadchodzących dniach, a los ojca oraz rodziny wciąż wisi na włosku. Miejmy nadzieję, że wyrok przyniesie jakąś formę sprawiedliwości w tej niełatwej sytuacji.