Skandal z apartamentem Karola Nawrockiego. Tusk stawia pytania!
2025-01-27
Autor: Jan
Na początku zeszłego tygodnia media ujawniły szokujące informacje dotyczące Karola Nawrockiego, prezesa Instytutu Pamięci Narodowej (IPN), który w czasie pełnienia funkcji dyrektora Muzeum II Wojny Światowej miał przez ponad pół roku nieodpłatnie korzystać z luksusowego apartamentu w hotelowym kompleksie muzeum.
Rzeczniczka Muzeum, Aleksandra Trawińska, w rozmowie z Interią przyznała, że Nawrocki nie uregulował płatności za pobyt, a cel rezerwacji nie figuruje w oficjalnej dokumentacji. Dodatkowo media zauważyły, że szef IPN mieszka zaledwie pięć kilometrów od muzeum.
Donald Tusk reaguje na skandal
Premier Donald Tusk skomentował sytuację na portalu X, zwracając uwagę na to, że podczas budowy Muzeum II Wojny Światowej zakładano, że będzie to ważna instytucja publiczna, a nie miejsce do korzystania przez jedną osobę. W jego słowach pojawiły się zarzuty o nepotyzm i inne nieprawidłowości. Tusk napisał: "Kiedy budowaliśmy Muzeum II Wojny Światowej, zakładaliśmy, że będzie ważną instytucją publiczną. PiS z Nawrockim zrozumieli, że domem".
Reakcja Nawrockiego nie kazała na siebie długo czekać. W odpowiedzi Tuskowi wskazał, że jego poprzednicy, w tym Paweł Machcewicz, także korzystali z tego typu udogodnień. Podkreślił także, że Muzeum II Wojny Światowej rozwija się, a dla Polski odzyskano ważne miejsca historyczne, jak Westerplatte.
Zawiadomienie do prokuratury
W czwartek Koalicja Obywatelska podjęła kroki prawne, składając zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Nawrockiego. Chodzi o niewłaściwe gospodarowanie mieniem publicznym w związku z jego korzystaniem z apartamentu do celów prywatnych. W wywiadzie dla Interii Nawrocki sprostował te zarzuty, twierdząc, że korzystał z pokoju sporadycznie i tylko wtedy, gdy był wolny. Podkreślił, że nigdy nie zarezerwował apartamentu na stałe oraz że jego najdłuższy pobyt wynosił 10 dni, kiedy był na kwarantannie.
Reakcja Muzeum
Muzeum II Wojny Światowej odpowiedziało na wyjaśnienia Nawrockiego, stwierdzając, że apartamenty i pokoje gościnne nie były przeznaczone dla poprzedniej dyrekcji. W oświadczeniu zaznaczono również, że nieprawdą jest, że tylko za kadencji Nawrockiego wprowadzono możliwość wynajmu apartamentów. "Na wynajem były przewidziane już na etapie projektowania budynku muzeum" – zaznaczono.
Dodatkowo Muzeum podkreśliło, że w czasie pandemii nie były one wyłączone z użytkowania przez cały okres. Cłałkowite zamknięcie hoteli trwało jedynie 36 dni, a Nawrocki blokował apartament przez 200 dni, co wzmocniło zarzuty o nadużycia.
Eksperci podzieleni
Cała sytuacja wywołała lawinę komentarzy wśród ekspertów, którzy mówią o poważnych problemach zarządzania publicznymi instytucjami w Polsce. W obliczu nadchodzących wyborów temat marnotrawienia publicznych pieniędzy z pewnością stanie się ważnym punktem w kampanii politycznej. Wszyscy z niecierpliwością czekają na rozwój wydarzeń i potencjalne konsekwencje dla Nawrockiego i PiS. Czy to będzie przełomowy moment dla polskiego IPN? tylko czas pokaże!