Tesla w opałach! Muska czeka płacz i 240 mln USD kary za Autopilota
2025-08-02
Autor: Tomasz
Tesla na czołowej linii frontu odpowiedzialności
Federalna ława przysięgłych w Miami orzekła, że Tesla jest częściowo odpowiedzialna za tragiczny wypadek z 2019 roku, w wyniku którego zginęła 22-letnia Naibel Benavides Leon, a jej partner doznał poważnych obrażeń. Wyrok nakazuje firmie zapłatę rekordowej kwoty 243 milionów dolarów za nieefektywne działanie systemu Autopilota. To bezprecedensowa porażka Elona Muska, która uderza dokładnie w momencie, gdy Tesla planuje uruchomienie usług autonomicznych taksówek w amerykańskich miastach.
Prawo kontra technologia: Kto ponosi winę?
Zgodnie z informacjami dostępnymi na stronie Tesli, kierowcy przed uruchomieniem Autopilota muszą zobowiązać się do trzymania rąk na kierownicy oraz zachowania kontroli nad pojazdem. To ten argument podniósł prawnik Tesli, Joel Smith, twierdząc, że kierowca, George McGee, który przyznał się do szukania telefonu, jest winny wypadku. Jednak sąd uznał inaczej, wskazując na Teslę jako dostawcę wadliwej technologii.
Kara, która może zmienić branżę samochodową
Kwota 243 milionów dolarów, w tym 200 milionów jako odszkodowanie karne, bije dotychczasowe rekordy i stawia nowe wyzwania przed przemysłem motoryzacyjnym. Sąd ustalił, iż Tesla jako producent Autopilota nie wykonała należnych działań, by zapewnić bezpieczeństwo, co może otworzyć drzwi do kolejnych pozwów.
Tesla apeluje - wyrok absurdalny?
W odpowiedzi na wyrok, Tesla ogłosiła zamiar apelacji, argumentując, że odpowiedzialność za wypadek spoczywa na kierowcy, który zignorował znaki drogowe. Spółka twierdzi, że wyrok "może opóźnić rozwój technologii ratujących życie". Tego rodzaju kontrowersje mogą znacząco wpłynąć na to, jak postrzegane są autonomiczne systemy w samochodach.
Prawda o Autopilocie!
Rodzina ofiary wskazła na rzekome zatajenie przez Teslę dowodów z wypadku. Prawnicy zauważyli, że firma przez długi czas zaprzeczała istnieniu nagrania sprzed tragedii, które później odnaleziono. Ujawniło ono, iż pojazd nie współpracował zgodnie z oczekiwaniami, co podkreśla istotę transparentności w komunikacji o funkcji Autopilota.
Przemysł motoryzacyjny u progu nowej rzeczywistości?
Wyrok w tej sprawie stanowi potencjalny przełom w kontekście odpowiedzialności za technologie autonomiczne. Dziennikarze zauważają, że proces, trwający cztery lata, nie tylko ukazuje problemy w zarządzaniu danymi przez Teslę, ale także może być inspiracją dla innych poszkodowanych, by wnieść własne sprawy do sądu.
To może być początek prawdziwej lawiny pozwów, z którą firma będzie musiała się zmierzyć!