Turcja nie ugnie się przed presją Trumpa: Decyzje pozostały w rękach firm
2025-10-03
Autor: Agnieszka
Turcja nie podda się presji USA
Turecki minister energii, Alparslan Bayraktar, stanowczo oświadczył, że Ankara nie będzie wskazywać prywatnym firmom, skąd mają importować surowce. Jak zaznaczył, sektor prywatny ma pełną swobodę w podejmowaniu decyzji, opierając się na własnych kryteriach komercyjnych.
Gás z Rosji nadal w grze
Minister podkreślił, że Turcja będzie kontynuować zakupy gazu ziemnego z Rosji, aby zapewnić mieszkańcom kraju dostęp do paliwa, szczególnie w obliczu nadchodzącej zimy. "Nie możemy mówić naszym obywatelom, że nie ma gazu. Mamy umowy z Rosją, a zima się zbliża" – stwierdził Bayraktar, dodając, że kraj zamierza również kupować gaz z Azerbejdżanu i Turkmenistanu.
Amerykańska presja na Turcję
Pod koniec września, podczas spotkania w Białym Domu, Donald Trump zażądał od prezydenta Erdogana wstrzymania zakupów rosyjskiej ropy i gazu. Stwierdził, że dostawy powinny być zawieszone tak długo, jak trwa wojna na Ukrainie.
Sankcje w zamian za współpracę?
Trump zasugerował, że Stany Zjednoczone mogłyby znieść sankcje nałożone na Turcję w związku z zakupem systemu S-400 z Rosji, a nawet rozważyć sprzedaż myśliwców F-35, jeśli Ankara zaprzestanie zakupów rosyjskiej energii.
Trump grozi sankcjami dla Rosji i Chin
W liście do państw NATO, Trump zapowiedział, że jest gotów nałożyć surowe sankcje na Rosję, pod warunkiem, że wszystkie kraje Sojuszu przestaną kupować rosyjską ropę. Ponadto, zasugerował, że nałożenie przez inne państwa NATO ceł na Chiny od 50 do 100% mogłoby przyczynić się do zakończenia konfliktu na Ukrainie, wskazując na wpływ Chin na Rosję.