„Ukraińcy złapali przynętę”: niewygodna prawda o sytuacji w Ukrainie: szokujące szczegóły, które trzeba znać!
2024-07-30
Autor: Magdalena
„Ukraińcy złapali przynętę” - Niewygodna prawda o sytuacji w Ukrainie: szokujące szczegóły, które trzeba znać!
To był kolejny ciężki weekend dla Ukrainy. Wojna obronna przeciwko Rosji, trwająca już ponad dwa lata, przybiera coraz bardziej fatalny obrót. W ostatnich dniach rosyjscy napastnicy zdobyli dwie miejscowości w obwodzie donieckim - wioski Prohres i Jewheniwkę. Rosjanie również wystrzelili sześć ciężkich bomb szybujących na Wołczańsk na północ od Charkowa, podczas gdy ukraińskie brygady zmechanizowane odczuwają coraz większy nacisk w pobliżu miejscowości Oczeretyne.
Sytuacja na wschodzie kraju również wygląda nieciekawie dla Ukraińców. W Donbasie rosyjscy żołnierze sukcesywnie zdobywają kolejne wioski. Niezależni analitycy uważają, że przełamanie drugiej linii obrony Ukrainy na wschodzie to tylko kwestia czasu. Moskwie udało się także skłonić Kijów do wysłania tam wojsk poprzez otwarcie nowego frontu walki w rejonie Charkowa. – Ukraińcy złapali przynętę – twierdzi pułkownik Markus Reisner z austriackiego ministerstwa obrony.
Dostawy energii elektrycznej są coraz bardziej zagrożone, miliony ukraińskich gospodarstw domowych doświadczają przerw w dostawach wody i prądu na długie godziny. To znacząco pogarsza sytuację cywilów, którzy już teraz żyją w ekstremalnych warunkach.
„Ukraina nie wygra”?
Od miesięcy personel wojskowy i dyplomaci z UE oraz NATO z rosnącym niepokojem obserwują rozwój sytuacji na ukraińskim froncie. Unikają publicznych komentarzy na temat swoich obaw, by nie osłabiać międzynarodowego wsparcia dla Ukrainy i nie demotywować ukraińskich żołnierzy.
Dziennikarze „Die Welt” przeprowadzili rozmowy z unijnymi dyplomatami, którzy jednogłośnie wątpili w możliwość odzyskania przez Kijów Półwyspu Krymskiego, nielegalnie zaanektowanego przez Rosję w 2014 roku. „Ukraina nie wygra” – to przeważająca opinia wojskowych, co implikuje utratę nie tylko Krymu, ale też innych terytoriów na wschodzie.
Jednakże niektórzy dyplomaci są bardziej optymistyczni. Wysoki rangą dyplomata z Europy Środkowej wskazuje, że celem Zachodu jest utrzymanie ukraińskich pozycji do wiosny 2025 roku, kiedy to zakłada się, że Rosja wyczerpie swoje siły, co stworzy okazję dla Ukrainy na odzyskanie terytoriów. Takie pozytywne prognozy są jednak rzadkością.
Czy zawieszenie broni jest nieuniknione?
Większość dyplomatów uważa, że powoli zbliża się zawieszenie broni, które może nastąpić w ciągu najbliższych sześciu do dziewięciu miesięcy, niezależnie od tego, kto zostanie kolejnym prezydentem Stanów Zjednoczonych. Szybkie zawieszenie broni może trwać latami z regularnymi naruszeniami.
Pytanie, czy Putin nie wykorzysta zawieszenia broni do konsolidacji swoich wojsk, zostaje bez konkretnej odpowiedzi. Eksperci podkreślają, że Zachód również musi wykorzystać ten czas na poprawę swoich zdolności obronnych.
Zachód walczy ze strachem przed eskalacją
Strach przed eskalacją wojny i nieprzewidywalnością Putina jest największą przeszkodą w udzieleniu Ukrainie pełnego wsparcia. Obawy kluczowych polityków, takich jak prezydent USA Joe Biden i kanclerz Niemiec Olaf Scholz, że Putin pod presją może użyć taktycznej broni jądrowej, są dominujące. Paraliż strachu przed możliwością upadku Rosji i przejęciem broni jądrowej przez terrorystów lub dyktatorów, takich jak przywódca Czeczenii Ramzan Kadyrow, nie pozwala na zintensyfikowanie pomocy.
Moskwa czerpie miliardy
Pomimo zachodnich sankcji, Rosja zarabia miliardy na eksporcie ropy naftowej, gazu i węgla. Od początku wojny przychody wyniosły 700 miliardów euro. Produkcja zbrojeniowa w Rosji też idzie pełną parą, a zdolność produkcji trzech milionów pocisków artyleryjskich rocznie znacznie przewyższa możliwości NATO.
Czas na negocjacje?
Ukraiński prezydent po raz pierwszy zasygnalizował gotowość do bezpośrednich negocjacji z Rosją. "Wojna musi zakończyć się tak szybko, jak to możliwe" - podkreślił. Kilka dni później, w wywiadzie dla NHK, mówił jednak, że nie zgodzi się na zawieszenie broni, dopóki Rosja okupuje terytorium Ukrainy.
Czy świat stoi na krawędzi kolejnej wojny? Czy zawieszenie broni to jedyna nadzieja na pokój? Przygotujmy się na kolejne dramatyczne tygodnie.
Niewygodne pytania
Dlaczego wiara Zachodu w ukraińskie zwycięstwo zanika? Brak zwiększonego wsparcia wojskowego dla Ukrainy oraz obawy przed eskalacjami są kluczowe. Odpowiedź leży również w zdolnościach Rosji do mobilizacji nowych rezerwistów i produkcji zbrojeniowej, które przewyższają możliwości NATO. Czy świat jest gotowy na takie kompromisy?
Pamiętajmy, że każdy dzień tej wojny niesie za sobą ogromne koszty humanitarne. Zachód musi znaleźć sposób na wsparcie Ukrainy bez prowadzenia do eskalacji, która mogłaby stać się katastrofą globalną. Zahaczmy o tematykę bezpieczeństwa worków z piaskiem, które mogą uratować wasze okna.
Czy zawieszenie broni to tylko chwilowa ulga, czy droga do trwałego pokoju? Pozostańcie z nami, aby śledzić rozwój sytuacji.