Finanse

Zatrudnienie w wojsko i edukacji maskuje realne bezrobocie: Mężczyźni zwalniani, kobiety zatrudniane

2025-09-25

Autor: Ewa

Zatrudnienie w sektorze publicznym w górę!

Ostatnie dane wskazują na wzrost zatrudnienia w jednostkach związanych z obroną narodową oraz bezpieczeństwem publicznym, takich jak wojsko, policja i straż pożarna. W sumie zatrudnienie wzrosło o 11,5 tys. osób, co daje 373 tys. pracowników, a to zaledwie początek rosnących statystyk.

Edukacja również wspiera zatrudnienie kobiet

Sektor edukacyjny odnotował znaczący wzrost, zyskując 9,7 tys. nowych pracowników, z czego 8,7 tys. to kobiety. Aktualnie w edukacji publicznej zatrudnionych jest już 1 milion 29 tys. osób, co jest istotnym czynnikiem wpływającym na obniżenie wskaźników bezrobocia.

Bezrobocie rośnie, ale nie wszędzie

Z kolei w rolnictwie sytuacja jest inna. W ciągu 12 miesięcy ubyło aż 47 tys. pracowników z gospodarstw indywidualnych. Ciekawostką jest to, że w tym przypadku to głównie kobiety straciły zatrudnienie — ich liczba zmniejszyła się o 25 tys.

Mężczyźni w obliczu kryzysu — liczby nie kłamią!

W bieżącym roku ogólna liczba pracujących spadła o 87 tys., z czego 58 tys. to mężczyźni. Spadek ten jest szczególnie widoczny w branżach zdominowanych przez mężczyzn, takich jak przemysł i budownictwo, gdzie liczba zatrudnionych zmniejszyła się o 14,6 tys. oraz 12,9 tys. odpowiednio.

Handel w kryzysie — kto zwalnia?

Najgorsza sytuacja jest w handlu, gdzie liczba zatrudnionych spadła o 33,5 tys. Pracownicy w tej branży, w większości kobiety, muszą zmagać się z niezbyt sprzyjającymi warunkami na rynku pracy.

Spadek samozatrudnienia — kto traci najwięcej?

Interesującym zjawiskiem jest spadek liczby pracujących na własny rachunek. W ciągu roku ubyło aż 62 tys. takich pracowników. To alarmujące sygnały, zwłaszcza w kontekście kiedy spowolnienie gospodarki powoduje szybko następujące zwolnienia.

Co to oznacza dla budżetu?

Zatrudnienie w sektorze edukacji i administracji publicznej, mimo że nie generuje dochodu podatkowego, może maskować realne problemy na rynku pracy. Spadek liczby pracowników w sektorach przynoszących wpływy do budżetu stawia pod znakiem zapytania przyszłość finansów publicznych.