Sport

Zbigniew Boniek przed prokuraturą. Co naprawdę się wydarzyło?

2024-09-06

Autor: Ewa

W poniedziałek w Szczecinie przesłuchiwany był były prezes PZPN, Zbigniew Boniek, co wywołało żywą dyskusję i wiele spekulacji w mediach. Boniek, określając całą sytuację jako "zmasowany atak medialny", z ironią zauważył, że niektórzy ludzie już szykowali dla niego telewizor w celi.

Na kanale Romana Kołtonia "Prawda Futbolu" Boniek wyjaśnił, że informacje na jego temat są niewłaściwe i dotyczą jednego zarzutu, który dotyczy rzekomej niegospodarności. Jak twierdzi, w 2014 roku PZPN zawarł umowę sponsorską, która przyniosła około 20 milionów złotych. Zauważył również, że w takich przypadkach PZPN płacił 15 proc. prowizji, a w jego przypadku wynosiła ona jedynie 7 proc. - Gdzie tu jest niegospodarność? - pytał retorycznie.

Boniek podkreślił, że każda umowa trafiająca na jego biurko była wcześniej sprawdzana przez prawników. Legendarnego reprezentanta Polski zdenerwowała również kwestia komunikacji ze strony prokuratury. 'Mogli powiedzieć, że sprawa zostanie nagłośniona' - komentował, zdradzając swoje rozczarowanie brakiem informacji po przesłuchaniu.

Zbigniew Boniek przyznał, że gdyby przewidział, że sprawa wyjdzie w mediach, to natychmiast po wyjściu z prokuratury nagrałby film, aby szczegółowo wyjaśnić całą sytuację. Dał do zrozumienia, że prokuratura zarzuca mu niegospodarność przy kontrakcie sponsorskimi, z czym się nie zgadza. Dodał, że cztery dni później otrzymał od prokuratury informację, iż dokumenty będą mu przekazane za dwa tygodnie.

Warto zaznaczyć, że Boniek nie otrzymał żadnych sankcji, takich jak zatrzymanie paszportu czy poręczenie majątkowe. Obiecał również, że w niedalekiej przyszłości zamierza szczegółowo wyjaśnić tę sprawę dla siebie oraz dla byłego sekretarza generalnego PZPN, Zdzisława Sawickiego, który również usłyszał zarzut.

„Jestem uczciwy i nigdy nikt nie został pokrzywdzony w tej sprawie” - zakończył Boniek.

Czy Zbigniew Boniek stanie przed obliczem sprawiedliwości, czy może uda mu się oczyścić z zarzutów? Czas pokaże, ale jego determinacja i silne argumenty mogą okazać się kluczowe.