Kraj

Zniknięcie proboszcza z Sasina: Gdzie podziały się 4 miliony złotych?

2025-08-04

Autor: Andrzej

Tajemnicze zniknięcie duchownego

W małej wsi Sasin na Kaszubach, położonej w powiecie wejherowskim, mieszkańcy z niepokojem śledzą sprawę zniknięcia proboszcza Krzysztofa. Ostatni raz widziano go z matką, wyruszającego z funduszami od parafian. Plotki mówią, że udał się na "wakacje" na Florydę, ale coraz więcej osób zaczyna wątpić w tę wersję wydarzeń.

Kto odpowie za brak 4 milionów złotych?

Ks. Krzysztof, który był proboszczem w Sasinie od 2016 roku, przeżył tu wymowne siedem lat. Po jego zniknięciu zostali tylko opuszczony budynek plebanii oraz zagadkowy brak około 4 milionów złotych. W środku plebanii wciąż leżą betonowe płyty na podłodze obok nowych foteli, a projekty budowlane sto lat do finalizacji.

Mieszkańcy zaniepokojeni sytuacją

Miejscowi są zaniepokojeni sytuacją. "Jak można tak po prostu zniknąć i zabrać ze sobą takie pieniądze? Wszyscy się zastanawiają, co się stało z księdzem", mówi jedna z parafianek. Sasin, znany ze swojej spokoju, stał się miejscem spekulacji i podejrzeń.

Co dalej w sprawie?

Proboszcz Krzysztof jest teraz poszukiwany listem gończym, a policja rozpoczęła dochodzenie. Czy uda im się odkryć prawdę o zniknięciu kapłana i losie pieniędzy? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – ta sprawa na długo pozostanie w pamięci lokalnej społeczności.