Finanse

Inflacja nie osiągnęła 5 proc., a teraz będzie spadać. Co ze stopami procentowymi?

2025-04-01

Autor: Katarzyna

Ekonomiści podkreślają, że ostatnie miesiące przyniosły raczej stabilizację inflacji, która zamiast wzrostów wykazała pat. Analitycy są zgodni, że w najbliższych miesiącach możemy spodziewać się dalszego spadku wskaźników inflacyjnych. Szacuje się, że na koniec roku inflacja może wynieść około 3 proc., co zbliża nas do możliwości pierwszej obniżki stóp procentowych od jesieni 2023 roku.

Zgodnie z danymi opublikowanymi przez Główny Urząd Statystyczny, tempo inflacji w marcu wyniosło 4,9 proc., co zaskoczyło wielu analityków przewidujących, że może przekroczyć 5 proc. W porównaniu do lutego ceny wzrosły jedynie o 0,1 proc. Ceny żywności wzrosły o 0,3 proc., podczas gdy energia potaniała o 0,1 proc., a paliwa zanotowały spadek o 2 proc. Mimo stabilizacji miesięcznych cen żywności, w skali roku wzrost był znaczny, osiągając 6,7 proc.

Eksperci banku PKO BP zwracają uwagę, że niższa od oczekiwań inflacja jest pozytywnym sygnałem dla gołębiego skrzydła Rady Polityki Pieniężnej. Analizy wskazują, że inflacja bazowa, po odjęciu cen żywności i energii, kształtowała się na poziomie 3,4-3,5 proc., zatem poniżej wyniku z lutego, co daje nadzieję na dalsze obniżki stóp.

Cel inflacyjny w Polsce wynosi 2,5 proc. z dopuszczalnym odchyleniem o 1 pkt proc. w górę lub w dół. Wyniki inflacyjne za marzec wskazują, że średni poziom inflacji w pierwszym kwartale znalazł się na poziomie 4,9 proc., co jest znacznie poniżej prognozy Narodowego Banku Polskiego wynoszącej 5,4 proc. Polityka stóp procentowych może się wkrótce zmienić, co może skutkować ożywieniem dyskusji o obniżce stóp.

Kwietniowe posiedzenie RPP zaplanowane jest na ten tydzień, niemniej jednak przewiduje się, że nie dojdzie do obniżek stóp przed lipcem, co zbiega się z terminem wyborów prezydenckich. Zmiany w debacie na temat polityki monetarnej w RPP są oczekiwane po ogłoszeniu nowych prognoz inflacyjnych i PKB.

Nasilające się nastroje w Radzie zdają się zmierzać w stronę polityki bardziej gołębiej, co kontrastuje z dotychczasowym jastrzębim podejściem prezesa NBP, Adama Glapińskiego. Należy pamiętać, że sytuacja na rynku obligacji również wskazuje na możliwe obniżki stóp, gdyż rentowność 10-letnich papierów skarbowych spadła poniżej 5,7 proc.

Ponadto, dane dotyczące bilansu płatniczego przedstawione w poniedziałek również nie napawają optymizmem. Z danych wynika, że w IV kwartale ubiegłego roku zanotowano nadwyżkę w rachunku bieżącym na poziomie 3,1 mld zł, jednak deficyt w obrotach towarowych wyniósł 13,6 mld zł. W 2024 roku nadwyżka w obrotach bieżących wyniosła zaledwie 7,6 mld zł, co jest znacznie gorszym wynikiem niż w roku 2023.

Co więcej, zagraniczne inwestycje do Polski spadły do 73,1 mld zł, co jest najsłabszym wynikiem od 2019 roku. Równocześnie rekordowo wysokie dywidendy wypłacane zagranicznym inwestorom wyniosły prawie 62 mld zł, co pokazuje tendencje do odpływu kapitału.

W poprzednich latach Polska cieszyła się dużym napływem inwestycji zagranicznych, jednak aktualne statystyki wskazują na możliwe zmiany w tej kwestii. Czy jesteśmy świadkami końca korzystnego okresu dla polskiej gospodarki? Czas pokaże, ale dla inwestorów i analityków to z pewnością okres pełen niepewności.