Kilka spostrzeżeń po meczu z Lechią - poprawa w kreowaniu akcji, skuteczność szwankowała
2024-10-21
Autor: Katarzyna
W meczu Legii Warszawa z Lechią Gdańsk zauważalne były pewne zmiany i novum, które wprowadził trener Goncalo Feio. Po przerwie na mecze reprezentacyjne, dokonał trzech zmian w składzie. W bramce za Kacpra Tobiasza, kapitana, który grał na mistrzostwach Europy, stanął Gabriel Kobylak, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Kibice byli pod wrażeniem jego koncentracji i udanych interwencji, zwłaszcza w kluczowych momentach, gdy bronił groźne strzały Bohdana Wjunnyka oraz Iwana Żelisko.
W ataku miał miejsce debiut Marca Guala, który zastąpił Tomasa Pekharta. Choć Hiszpan nie strzelił gola, jego asysta przy bramce Ryoyi Morishity, a także aktywność na boisku, zasługują na uznanie. Gual nie wykorzystał jednak wielu okazji, co podkreśla potrzebę zwiększenia skuteczności ofensywnej drużyny. Mimo 18 prób na bramkę, w tym 8 celnych, Legia miała ogromne problemy z zamienianiem stworzonych sytuacji na bramki.
Nie można zapomnieć o Wojciechu Urbańskim, młodym zawodniku, który zadebiutował w pierwszej jedenastce. Jego dynamiczna gra oraz wyczucie boiskowe dodały drużynie nowej energii. Był odpowiedzialny za wiele akcji ofensywnych, jednak trener postanowił go zmienić w 54. minucie, co może budzić kontrowersje. "Zasłużył na więcej minut, jednak żółta kartka oraz forma Morishity wymusiły na mnie tę decyzję" - mówił po meczu Feio.
Legia przeważała w statystykach, ale zbyt wiele zmarnowanych okazji w pierwszej połowie mogło kosztować ich utratę punktów. W kluczowych momentach sygnały do ofensywy były spóźnione, a sytuacje nieprzemyślane. Na przykład, w 3. minucie Urbański nie trafił w dobrze przygotowaną okazję, a Morishita zaprzepaścił co najmniej dwie szanse.
Co więcej, Claude Goncalves, który zimą został zakontraktowany, wyraźnie spadł w hierarchii drużyny. W ostatnim meczu nie potrafił udowodnić swojej wartości, a jako zmiennik Kapustki miał zbyt mały wpływ na grę. Wydaje się, że coraz mocniej staje się rezerwowym. Wsparcie młodych graczy, takich jak Maximilian Oyedele, oraz ich entuzjazm mogą być kluczem do lepszej przyszłości Legii. Wobec licznych zmarnowanych sytuacji, skład drużyny wymaga dalszych przemyśleń.
W obliczu nadchodzących meczów, Legia musi skoncentrować się na poprawie skuteczności w ataku, aby zdobywać punkty i utrzymać wysoką pozycję w lidze. W kolejnych spotkaniach kluczowe będzie wykorzystanie zdobytych doświadczeń oraz pełne zaufanie do młodych, uzdolnionych graczy.