Niespodziewany zwrot akcji w PKO Ekstraklasie! Pogoń Szczecin obudziła się z piłkarskiego koszmaru!
2025-07-26
Autor: Magdalena
Pogoń Szczecin stawiła czoła Motorowi Lublin w meczu, który miał być punktem zwrotnym po upokarzającej porażce 1:5 z Radomiakiem. Trener Robert Kolendowicz, mimo krytyki, nie zrewolucjonizował składu – jedyną zmianą było zastąpienie lewego obrońcy Leonardo Borgesa przez Leonardo Koutrisa. Pozostali piłkarze dostali możliwość rehabilitacji, i to właśnie tego dnia udowodnili swój potencjał.
Motor na inaugurację sezonu okazał się lepszy, pokonując Arkę Gdynia 1:0, więc zaczęli mecz pewnie. Już w piątej minucie Bartosz Wolski miał szansę na gola, ale jego strzał obronił Marian Huja. Wkrótce jednak Lublinianie objęli prowadzenie po fatalnym błędzie bramkarza Pogoni Valentina Cojocaru, który próbując wybijać piłkę, dał szansę Mathieu Scalecie.
Pogoń szybko wyrównała. Marian Huja wykorzystał doskonałe dośrodkowanie Kamila Grosickiego i w 15. minucie strzelił na 1:1. Atmosfera na stadionie zmieniła się drastycznie!
Dalsza część meczu obfitowała w emocje. W 41. minucie Efthymis Koulouris, najlepszy strzelec Ekstraklasy, zdobył drugiego gola, pokazując, że po słabym początku Pogoń może jeszcze powalczyć.
W drugiej połowie Pogoń potwierdziła swoją przewagę. Po świetnym zagraniu Fredrika Ulvestada w 49. minucie, wynik wynosił już 3:1. Motor próbował się odbudować, zmieniając skład, ale ich ataki były nieskuteczne.
Przy końcu meczu Koulouris przypieczętował zwycięstwo, zdobywając czwartego gola w 89. minucie po udanym rajdzie i płaskim dośrodkowaniu. To był jego dzień!
Jednak mimo świetnego wyniku, Pogoń musiała zmagać się z kontuzją Valentina Cojocaru, co może wpłynąć na ich przyszłe występy.
Ostateczny wynik: Pogoń Szczecin - Motor Lublin 4:1 (2:1).