Finanse

Polska chlodnia od 5 miesiecy stoi w Calais - dramat transportowy trwa

2025-03-31

Autor: Katarzyna

Na początku kwietnia 2025 roku mija już pięć miesięcy, odkąd polska chłodnia znajduje się w porcie w Calais. Sytuacja jest rozwojowa i pełna dramatycznych zwrotów akcji, które mocno wpływają na polski sektor transportowy.

Wszystko zaczęło się 20 września 2024 roku, kiedy to ciężarówka MAN TGX z naczepą chłodniczą, należąca do firmy Tom-Trans-Sped, zawitała do portu w Calais z ładunkiem 22 ton sera z Wielkiej Brytanii, przeznaczonego dla hiszpańskiego odbiorcy. Przeszkodą, która stanęła na drodze do dalszego transportu, okazały się problemy z dokumentacją sanitarno-weterynaryjną. Francuski Urząd Kontroli Weterynaryjnej i Fitosanitarnej (SIVEP) odmówił wydania zgody na wypuszczenie ładunku z portu, co spowodowało, że chłodnia stoi tam do dziś.

Kierowca, który przez długie tygodnie przebywał w kabinie, początkowo musiał dbać o ciągłe zasilanie agregatu chłodniczego. Na szczęście, w grudniu 2024 roku udało się mu wrócić do domu, ale naczepa została w porcie podpięta do zewnętrznego źródła prądu, aby zapobiec zepsuciu towaru. To, czy Francuzi odpowiednio kontrolują zasilanie i utrzymują odpowiednią temperaturę, pozostaje jednak tajemnicą.

Od grudnia sprawy jeszcze bardziej się skomplikowały. Obecnie głównym problemem jest brak ważnego badania technicznego pojazdu, które upłynęło w trakcie przymusowego postoju. Francuskie władze nie dopuszczają do uwolnienia naczepy, a przewoźnik został poinformowany przez Ambasadę RP, że towar może opuścić port tylko po przeładunku do pojazdu z ważnym badaniem technicznym. Wydawało się, że rozwiązanie było tuż za rogiem, jednak przeładunek został nieustannie odkładany na kolejne tygodnie.

Co gorsza, kontakt z holenderskim przedsiębiorcą, który jest właścicielem towaru, okazał się trudny. Polski pośrednik nie dysponuje konkretnymi informacjami, co tylko potęguje niepewność sytuacji. Trwają właśnie intensywne rozmowy na poziomie rządowym, które mają na celu znalezienie wyjścia z tej trudnej sytuacji.

Dziś, po pięciu miesiącach impasu, właściciel Tom-Trans-Sped, zmęczony niewyjaśnioną sytuacją i brakiem postępów, ogłosił 28 lutego 2025 roku decyzję o zawieszeniu działalności transportowej. Przypadek ten ukazuje nie tylko wyzwania związane z dokumentacją transportową, ale także pokrzywdzenie przedsiębiorców w branży, którzy stają wobec rosnących problemów administracyjnych.

Czy czeka nas więcej takich dramatów w przyszłości? Obserwujcie nas, by być na bieżąco z wydarzeniami z branży transportowej!