Świat

Premier Francji o awanturze w Białym Domu: "Trump usiłował upokorzyć Zełenskiego"

2025-03-03

Autor: Piotr

Kontrowersje w francuskim Zgromadzeniu Narodowym

W francuskim Zgromadzeniu Narodowym zagościły kontrowersyjne dyskusje dotyczące Ukrainy oraz roli Europy w zapewnieniu bezpieczeństwa. Marine Le Pen, liderka francuskiej prawicy, stanowczo wyraziła swoje zastrzeżenia wobec pomysłu budowania wspólnych zdolności obronnych w Europie. "To iluzoryczna koncepcja, która prowadziłaby do szaleństwa, a wysyłanie francuskich żołnierzy na Ukrainę to coś, czego nigdy nie poprę" - podkreśliła liderka Zjednoczenia Narodowego.

Pomysły na zbrojenia i rozmowy z Rosją

W międzyczasie szef socjalistów, Boris Vallaud, zasugerował, że Unia Europejska powinna pożyczyć 500 miliardów euro na zbrojenia, co wzbudziło gorące dyskusje wśród posłów. Laurent Wauquiez, przewodniczący partii Republikanie, zauważył konieczność podjęcia rozmów z Władimirem Putinem, aby doprowadzić do przywrócenia pokoju na Ukrainie.

Krytyka Donalda Trumpa

Podczas poniedziałkowej debaty, Francois Bayrou, premier, skrytykował Donalda Trumpa za próbę upokorzenia ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. W opinii Bayrou, obecna sytuacja na Ukrainie wymaga od Europy zjednoczonego frontu w obliczu agresji Rosji, która rozpoczęła pełnoskalową inwazję w 2022 roku. "Musimy być odpowiedzialni za nasze bezpieczeństwo i zdolności obronne, w obliczu zmieniającej się polityki USA. Francja ma szansę odegrać kluczową rolę w budowie nowej architektury bezpieczeństwa w Europie, ale musi wierzyć w siebie" - dodał.

Wpływ wydarzeń w Białym Domu na politykę w Paryżu

Bez wątpienia, awantura w Białym Domu, w której Trump, wiceprezydent J.D. Vance i Zełenski starli się ostro w piątek, miała znaczący wpływ na polityczne debate w Paryżu. Oczekuje się, że kolejne dyskusje na temat Ukrainy będą miały miejsce, w tym debata w Senacie, która już została zaplanowana na wtorek. W kontekście nadchodzących wyborów prezydenckich w 2027 roku, były prezydent Francji, François Hollande, zaapelował do wyborców, aby odrzucili Le Pen, określając ją jako przyjaciółkę osób, które pragną podzielić Ukrainę.