Sport

Sensacja w Lidze Konferencji! Karol Świderski wyróżnia się w dramatycznym meczu

2025-02-13

Autor: Magdalena

Po przerwie Europejskie puchary wróciły do nas z przytupem! Oprócz emocjonujących zmagań w Lidze Mistrzów, gdzie Real Madryt zdobił ważne zwycięstwo nad Manchesterem City, nikt nie spodziewał się tak zaskakującego wyniku w Lidze Konferencji.

W czwartkowy wieczór Panathinaikos, z Karolem Świderskim, stawili czoła islandzkiemu Vikingur Reykjavik w meczu 1/16 finału Ligi Konferencji. Karol, który niedawno wrócił do Grecji po grze w latach 2019-2022, tym razem rozpoczął mecz na ławce rezerwowych. W dotychczasowych dwóch spotkaniach rozegrał zaledwie 61 minut, zdobywając jedno ważne asystę.

Mecz rozpoczął się gorąco. Już w 4. minucie Anastasios Bakasetas mógł otworzyć wynik, jednak jego strzał trafił w ręce bramkarza Vikingura, Ingvara Jonssona. W 13. minucie islandzki zespół zaskoczył Greków, kiedy David Atlason wykorzystał błąd bramkarza i strzelił pierwszą bramkę, dając Vikingurowi prowadzenie 1:0.

Problemy Panathinaikosu się pogłębiały. Po kontuzji Bakasetas, Świderski wszedł na boisko w 22. minucie, jednak goście nie potrafili znaleźć sposobu na zdobienie bramki. Kontrowersyjna sytuacja z 43. minuty, w której obrońca Vikingura uchylił się od podyktowania karnego za faul na Alexanderze Jeremejeffie, dodatkowo podburzała nastroje.

Po zmianie stron Vikingur podwyższył prowadzenie. W 56. minucie Agnarsson strzelił w słupek, a po interwencji Łodygina, Matthias Vilhjalmsson zdobył drugą bramkę dla gospodarzy. Tajemnicza zapaść Panathinaikosu sprawiła, że w 83. minucie Tete trafił w poprzeczkę, a jedynie w doliczonym czasie gry Grecy wywalczyli rzut karny, który na gola zamienił Fotis Ioannidis.

Zaskakujący wynik 2:1 dla Vikingura stawia Panathinaikos w trudnej sytuacji przed rewanżem, który zaplanowano na 20 lutego. Choć wynik nie jest druzgocący, to sytuacja zespołu i ich gra w ofensywie budzą niepokój wśród kibiców. Co przyniesie rewanż? Czy Świderski zmieni oblicze drużyny? Odpowiedzi poznamy niebawem!